Zapiski propagatora faszyzmu.

W końcu wziąłem się za prawie-już-skompletowanego Bismarcka z Hachette. Dawno temu, kiedy z „młody i piękny” było aktualne coś więcej, niż tylko „i piękny”, uważałem taką formę modelarstwa za dziadostwo. Parę części na krzyż do poskręcania przez pół godziny w miesiącu – teraz doceniam to trochę bardziej, odszczekując zarzuty o nierealne szacowanie timingu.

Rzeczony model na fali walki z faszyzmem pozbawiony jest kompletnie wiadomo-jakich oznaczeń i chyba nawet bandery. I o ile na punkcie tzw. prawdy historycznej w modelach nie mam jakiegoś specjalnego świra, o tyle swastyka na czerwonym pasie dziobowym i rufowym musi być. Nie wchodząc w szczegóły – dzięki nieocenionemu A. próbowałem sitodruku, ale mankurty w sklepie plastycznym sprzedały mi farbę do czegokolwiek, byle nie do sitodruku, i cała operacja skończyła się pierwszym w życiu ręcznym malowaniem modelu [na razie pasa dziobowego]. Wyszło mocno średnio jak na model z aspiracjami, ale chyba całkiem dobrze, jak na pierwszy raz.

Ale ja nie o tym. W PL tego rodzaju operacje są w pełni dozwolone na użytek rekonstrukcji i takich tam, większy ból pleców mają z tym na Zachodzie i kilka scysji miało miejsce [inna sprawa, że organizowanie wystawy modelarskiej w Norymberdze ma podobny ciężar gatunkowy, co kongres zjednoczeniowy ONR w Jerozolimie]. Zakazują wszystkiego, jak leci, swastyk nie tylko niemieckich, ale estońskich, hinduskich, fińskich, chińskich, śmińskich i trińskich też. Pan w modelarskim pokazał mi sposoby na obchodzenie tych przepisów na Zachodzie: sprzedaż modeli z pociętymi kalkomaniami swastyk. Żeby chociaż to było na dwóch końcach kalkomanii; gdzie tam. Kalkomania swastyki przecięta jest na dwie części, jedna od drugiej oddalona o parę milimetrów. I cyk, dzięki takiemu sprytnemu zabiegowi zachodnia młodzież ani przez chwilę nie pomyśli o pójściu na ASP w ślady pewnego niedoszłego artysty [bo gdyby swastykę mieli na kalkomanii w jednym kawałku, to na ASP poszliby jak w dym]. A historia? Pieprzyć historię, nauczycielki są zbędne, mamy teraz nauczanie zdalne.

Ludzie nieustannie mnie śmieszą.

[a może zlikwidować ASP i problem rozwiąże się sam?]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s