Zimny wychów potomstwa, cz. XC – kontynuujemy!

– Tatuś, wiesz, że umiem udawać komórkę?
– Ta? A jak?
– A tak. Mmmmm… mmmmm… mmmmmmm… mmmmmmm…
– Niezłe. A nabrałaś tak kogoś?
– Tak, naszą panią od matematyki. We wtorek zrobiłam tak na lekcji, a pani zaczęła biegać i krzyczeć, żebyśmy wreszcie wyłączyli ten telefon.

Starsze w zbliżonym wieku dostawało uwagę za bicie kolegę po głowie termosem, więc w sumie nie panikuję.