Ubyło jeden.

Bym zapomniał: wczora z wieczora udało mi się odfajkować jeden punkt z mojej prywatnej kupki wstydu i zrobić wreszcie omlet, nie rozszarpując go przy przewracaniu [wystarczyło po prostu rozgrzać fest patelnię, pfrrr…]. Jeszcze tylko nauczyć się Blendera / Photoshopa, zjeść fondue, pstryknąć parę naprawdę ładnych zdjęć, skoczyć na spadochronie, wydać dzieci za mąż, przeczytać – i może coś okodować – w temacie AI, nauczyć się grać na fortepianie, zacząć jako tako mówić po hiszpańsku i cokolwiek po chińsku i chyba można umierać.

Jedna myśl w temacie “Ubyło jeden.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s