Źle patrzycie, ludzie.

Parę dni temu internety obiegł dowcip, że w związku z [zatwierdzoną już] karą do 25 lat więzienia za fałszowanie faktur bardziej będzie opłacało się zabić kontrolera. Dowcip średnio śmieszny, nawiasem mówiąc, ale DGCC.

Za płotem – kończące się powoli vacatio legis unijnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych, dające organom możliwość nałożenia kar w wysokości – orkiestra, tusz – od 10 do 20 milionów euro.

* * *

Ze śp. Usenetu i nie tylko pamiętam dyskusje z przeróżnymi lewakami na temat kary śmierci. Tłumaczenia, że odstrasza, były kwitowane śmiechem. LOL, jak odstrasza, skoro nie odstrasza? Liczy się tylko i wyłącznie nieuchronność kary. W zasadzie powinienem się cieszyć, że nasza argumentacja dotarła do tych pustych, czerwonych łbów, że zrozumieli rolę surowości kary… Ale po drodze znów coś się spieprzyło – jak zawsze, gdy sprawa jest z lewakiem.

Wrobić kogoś w morderstwo czy gwałt [zagrożony aktualnie w zasadzie wymiarem niższym, niż fałszowanie faktur] jest relatywnie ciężko – szczególnie w to pierwsze. Wrobić kogoś w fałszowanie faktur albo w niewłaściwe przetwarzanie danych osobowych – stokroć łatwiej, szczególnie w to drugie. Tym bardziej, że nie jest potrzebny zamiar – wystarczy głupi kierownik, błąd w procedurze albo nieogarnięty pracownik. Czy wiesz np., że najmniej wykroczeniem przeciwko przepisom o ochronie danych osobowych może być nawet wysłanie komuś jakiejkolwiek „listy z d.o.” w arkuszu kalkulacyjnym?

To wszystko tu i teraz, w erze społecznościówek, telefonów komórkowych i telefonicznych akwizytorów Orange, gdzie prywatność jest starą, smutną dziwką, i niczym więcej. Paranoja.

* * *

Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że Hund begrabnięty leży zupełnie gdzie indziej.

Jeśli Moloch [RP/UE] rozzuchwali się [„nie ma takiej niegodziwości, do której nie posunąłby się skądinąd łagodny i liberalny rząd, kiedy zabraknie mu pieniędzy” – a wspomniane koło łagodnych i liberalnych nawet przecież nie stały], może dojść do sytuacji, w której biznes będzie tylko i wyłącznie albo domeną facetów z cojones del hierro, albo mających dobre umocowanie w rzeczywistości i pewność, że stoją za wysoko, żeby pojawiły się na nich „zlecenia”. A reszcie podjęcie ryzyka zwyczajnie się nie opłaci, bo taki kaliber sankcji finansowych czy karnych, niechby i potencjalny, zwyczajnie przestanie się kalkulować. Chyba, żeś podpięty pod układ gwarantujący nie tyle „nietykalność” [bo to okaże się tylko pochodną długości szukania, bo ludzi niewinnych braknie], ale właśnie „nieszukalność”. I w całej Europie – a może nie tylko tutaj – nastanie nowa normalność.

Czasy, w których epokę kolesiostwa i łapówkarstwa będziemy wspominać z przepotężną nostalgią, a „ich” biznesu nie zakłóci już żaden przypadkowy wolny rynek.

5 thoughts on “Źle patrzycie, ludzie.

  1. Argument że surowość kary przy fałszowaniu kogokolwiek odstraszy opierasz na czym?
    Bo to wygląda bardziej że rząd (prawicowy jak by nie patrzeć) uznał po prostu że to coś da. Jako taki ostateczny w ich mniemaniu argument, który spowoduje że nagle wszyscy źli przestępcy spokornieją i przestaną.
    To się nazywa myślenie życzeniowe, bo jak ich nie będą w stanie złapać to surowość kary niczego nie zmieni. Najpierw trzeba przestępcę złapać, potem udowodnić mu winę i dopiero wtedy można go wpakować za kratki na te 25 lat. No chyba że obecnemu rządowi nie chodzi o to żeby cokolwiek zmienić czy naprawić a tylko pokazać suzerenowi jak to ostro chce karać.
    Wyborcom PiSu się to spodoba i to kupią.

    Lubię to

  2. Co do „normalnego” kodeksu karnego [typu KS chociażby], surowość kary i wykrywalność przestępstwa to dwa nierozłączne filary. Pozostając w tematyce KS: orzekanie każdorazowo czapy za morderstwo przy wykrywalności powiedzmy 5% da porównywalnie mizerny efekt, co kasacja KS i orzekanie np. max. 5 lat przy wykrywalności 100%. Jedno z drugim musi iść w parze.

    Nawiasem mówiąc, poza wyjętą z kontekstu surowością kary powinna istnieć jakaś jej adekwatność. Jeśli za przestępstwa przeciwko życiu lub zdrowiu orzecznictwo kończy się na paru latach, a za nadeptywanie na odcisk państwu grozi reszta życia w pace, to dobitnie pokazuje, jakie priorytety mają elyty.

    I weź mi tu nie wyjeżdżaj z PiSem. To samo robiło PO [ustawa hazardowa], to samo robi UE [wspomniane dane osobowe]. Piszę o trendzie najmniej europejskim i mam wrażenie, że nie do końca zrozumiałeś wymowę notki.

    Polubione przez 1 osoba

  3. Jest jednak drobna różnica, po pierwsze kara ma wynieść DO JEDNEGO miliona EUR, a przynajmniej tak można przeczytać w podlinkowanym artykule i jakoś nie uważam żeby ta kwota jako górna granica była nieadekwatna.
    Cytata:
    „Inne istotne zmiany, które przewiduje planowane rozporządzenie to np. kary, które będzie można nakładać na podmioty niewłaściwie przetwarzające dane – do miliona euro. ”

    Kara w przypadku nieprawidłowego przetwarzania danych osobowych może dotyczyć naprawdę wielu osób może zawierać dane wrażliwe i powinna być odczuwalna. Nawet jeżeli to będzie 20 mln EUR o których piszesz, dla firm typu Facebook czy Google to nie są absurdalnie wysokie kary, zresztą planowana kara w wysokości 4% rocznego światowego obrotu może być znacznie wyższe niż 20 mln EUR. Teraz prywatność danych to dobro rzadkie więc należy je chronić. No i tutaj mamy ochronę osób prywatnych przed firmami a w przypadku ustawy o fałszowaniu faktur to państwo chce nastraszyć „przedsiębiorczych” obywateli.

    No a kto wprowadził te 25 lat jak nie PiS? Więc nie wyjeżdżam a wskazuję kto jest za to odpowiedzialny, partia prawicowa jak by nie patrzeć. Też chyba nie do końca zrozumiałeś wymowę komentarza 🙂

    Lubię to

  4. OK, z tym milionem euro masz rację, coś mi się przywidziało z wyższymi kwotami. Ale to wciąż milion euro, a nie widzę systemowych barier do tego, żeby nie przyłożyć tym milionem jakiemuś drobnemu, który podpadł komuś większemu.

    Z okazji drobnego jubileuszu planowałem zorganizować wśród klientów konkurs z nagrodami za wypełnienie ankiety. Szybciutko mi przeszło, konkretnie po 5 minutach czytania o karach za organizowanie loterii bez zezwolenia. Nie mam złudzeń, że z d.o. będzie podobnie. Tzn. marketing będą robić wielkie koncerny, umiejące i mogące się opłacić. A małe żuczki dadzą sobie spokój. Więksi będą jeszcze więksi, mali pozostaną mali.

    Dane osobowe to dobro rzadkie? ROTFL.

    Napisałeś „Wyborcom PiSu się to spodoba i to kupią” – zupełnie, jakby takie zagranie było charakterystyczne tylko dla tej łżeprawicy. Próbuję Ci pokazać, że nie jest, a Ty dalej swoje.

    Lubię to

  5. No ale kara do 1 mln eur za duże nieprawidłowości w przechowywaniu wrażliwych danych osobowych to wg. mnie jest kara jak najbardziej adekwatna do wykroczenia.
    Kara 25 lat za oszustwa na fakturze jest nieadekwatna.
    Więc nadal odjazd mamy po stronie PiS, pokaz chyba niezbyt wyszedł.

    W temacie ustawy hazardowej to PiS znowelizował w grudniu tą ustawę i też jest ciekawie.
    http://www.rp.pl/Biznes/301089955-Gry-hazardowe-panstwo-bedzie-mialo-wylacznosc-na-wiele-gier-hazardowych.html

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s