Dorosły Poważny Człowiek.

Dorosły Poważny Człowiek – zwany dalej DPC – jest, jak sama nazwa wskazuje, Dorosły i Poważny. Jest bez wątpienia świetnym fachowcem w swojej dziedzinie i wręcz obraża go wspominanie półgębkiem o reorganizacji podejścia do zarządzania strumieniem zadań, która to reorganizacja wydaje mu się czymś niegodnym profesjonalisty [nie mówiąc o tym, że sama nazwa „Reorganizacji Strumienia Zadań” brzmi jak kabaret jakiś]. O tym, że jest to rys charakteru, a nie metryki, świadczy fakt, że DPCowość dotyka osób nawet świeżo po studiach.

DPCem jest P. Zamówień ma na parę tygodni w przód [albo i więcej], ale widać biznes nie śmiga aż tak bardzo, skoro nikogo nie utrzyma przy sobie proponowaną pensją dłużej, niż krótko. Bo chce, naprawdę chce, ale odchodzą. Jednocześnie jest tak zajęty, że nowe zlecenia chętnie by przyjmował, ale nie ma kiedy rozmawiać przez telefon, nie odpisuje na smsy, nie odbiera połączeń. Bo zajęty i jak będzie cały czas gadał, to nie będzie robił. Dysonans pomiędzy protokapitalistyczną chęcią zarobku a wąskimi gardłami w postaci zlekceważonej potencjalnej roboty chociażby najwyraźniej nie mąci mu snu. Bo nie mąci i już. Ale wspomnieć o prostej procedurze – zatrudnij sekretarkę zamiast machera, a w ostateczności nagrywaj prośby o kontakt i oddzwaniaj na drugi dzień, komasując wszystko do pół godziny, przez co ani nie stracisz klienta, ani za wiele czasu – zwyczajnie się nie godzi. DPC.

DPCem jest szturmująca moje życie w zeszłym tygodniu E. Nie ma żadnych pełnomocnictw do odbioru dokumentów, więc zamiast zorganizować i pchnąć umyślnego, woli po linii najmniejszego oporu ściągnąć do nas po te dokumenty – bez jakiegokolwiek powiadomienia nas, bo i po co? – klienta z drugiego końca Europy, a uświadomiona o badziewności swojego postępowania – drzeć paszczę na nas. Po fakcie narzekać nie mogę, bo w zasadzie było śmiesznie, a z tłumaczącą niezobowiązująco obcojęzyczne klienckie dytyramby A. wylądowałem dziękczynnie na przekapitalnej herbacie, ale siakoś mam wrażenie, że tego wszystkiego zwyczajnie mogłoby nie być, gdyby pierwsza zwyczajnie przyłożyła się do prostej rozmowy telefonicznej. Ale dla znakomicie bez wątpienia opłacanego DPCa to przecież poniżej godności. I jeszcze paszczę wydrze, bo kto widział DPCa płci żeńskiej zwłaszcza, przyznającego się do własnych błędów?

DPCami jest również bez wątpienia cała masa womitujących nadmiarem szmalu profesjonalistów, którzy w swoich napiętych grafikach nie mają czasu na oddzwonienie. Z., demonstrująca dawno temu niemalże fizyczne obrzydzenie na myśl, że będzie musiała oddzwonić do potrzebującego wizytówek czy firmówek, a ona wszak stworzona jest do Rzeczy Wielkich [dziwnym trafem wizytówek również, ale obrzydzenie nie pozwoliło jej oddzwonić, co nie przeszkodziło mi finalnie o tyle, że załatwiłem tę sprawę wreszcie raz, a dobrze]. P., który jeszcze dawniej temu podobne zlecenia realizował pół roku – o ile się pospieszył. Cała masa ludzi, nie zawracających sobie głowy powtórnym telefonem – co jest zjawiskiem nagminnym do tego stopnia, że owe powtórne telefony stosując, już dwa razy tylko od początku lutego zostałem zwyzywany od starannych i profesjonalistów. Jak widać, nie trzeba wiele – albo raczej: trzeba coraz mniej.

S. i cała reszta, dla których terminy i nieodebrane telefony to jedynie luźne propozycje dalszych akcji, warte rozważenia. O ile będą mieć czas, bo wiesz, jak to kuźwa z tym teraz jest.

Ale powiedz im wszystkim, że GTD, że czysta głowa, że proste tricki… Że starczy wsłuchać się i schylić, żeby mieć – a im się nie chce.

Zwyzywają Cię od prostaków i obśmieją za plecami na dokładkę, bo grono zyskuje koloryt, kiedy trafi się oszołom.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s