Miało być oryginalne „Trump, Trump, misia bela”, ale kilka osób już na to wpadło przede mną.

[pisane przy – nomen omen – stanie 215:247, więc YMMV, choć szok i niedowierzanie zaczynają powoli już brać górę. Znowu.]

Jedynym w tym wpisie odniesieniem do programów obu kandydatów będzie stwierdzenie, że roadmap odparowania zdaje się delikatnie [delikatnie, powiadam] oddalać gdyż, jak wspominałem wielokrotnie, opowieści dziwnej treści o Putinie, chcącym podbić pół świata, nie kupuję, a promującym to massmediom wierzę tyle, co im samym po sondażach prezydenckich w Polsce, antybrexitowych oraz kampanii wyborczej Killary. I tyle odniesień do bieżących programów wyborczych; cały ten przydługi wstęp służy czemuś innemu.

Po pierwsze, opierając się tylko na image’u kandydatów, a nie ich realnych intencjach, miło po raz kolejny zaobserwować słuszność bodajże panalincolnowego „You can fool all the people some of the time, and some of the people all the time, but you cannot fool all the people all the time.”

Po drugie – nie zdążyłem przed wyjściem zrobić zrzutów z wiodących mediów oraz takiego BBC na przykład. I to jest chyba największa porażka dotychczas. Przejrzystość i UI w przedstawieniu brekin niusa tu i tam… brakuje mi słownictwa, zaznaczam tylko materiał porównawczy.

Po trzecie – pomijając już zupełnie leżące w kartach twisty polityczne, czeka nas prawdopodobnie spora seria niefortunnych zdarzeń dookólnych. Teraz usiędę i poprorokuję nieco, a Wy ponapawajcie się przez moment własną potencjalną nieomylnością, będącą wszak niczym więcej, niż asekuranctwem przed potencjalną utratą twarzy 😉

  • giełda prawdopodobnie mocno walnie, i to szybko; „deep state” nie ma już prawdopodobnie powodów, żeby maskować paraagonalny stan tejże – tym bardziej, że Republikanie w tych wyborach biorą również swoje,
  • geopolitycznie – cóż, jeśli bohater tego wpisu dożyje do następnej kadencji [na co całego majątku prawdę mówiąc bym nie stawiał, mało to wariatów/seryjnych samobójców w USA?], media polskojęzyczne i anglojęzyczne będą musiały znaleźć jakiś temat zastępczy, bo o panaputlerowskich zapędach zrobi się zapewne ciszej, przynajmniej teoretycznie w okolicach naszej chaty z kraja; jeśli chodzi o Syrię, to redakcja tego bloga płaci mi zdecydowanie za mało, żebym angażował się w dogłębniejsze analizy. Nie chcę przez to absolutnie twierdzić, że USA znów nie pójdą gdzieś zrzucać parudziesięciu kiloton demokracji, ale wizja napieprzania się z Ruskami na naszej ziemi, tej ziemi, tylko dlatego, że komuś nafta z ziemi sikła i obrodziła dolarami, jakoś się oddala. Przynajmniej dla mnie.

Po czwarte – mainstreamowy butthurt przekroczył chyba dzisiaj masę krytyczną za sprawą węglarczykowej „cover story” na onecie [ekspert ds. Ukrainy został awansowany na eksperta ds. USA]; takiego bullshitu nie umiem wyobrazić sobie nawet u Urbana i całkiem możliwe, że przeleje to czarę desperacji i w końcu definitywnie zakończy moje oglądanie tego czegoś. Mile za to zaskoczył mnie artykuł na WP [mniejsza o merytorykę, liczy się sam fakt jego publikacji], próbujący wytłumaczyć jakkolwiek kolejną, nazwijmy to, wtopę sondażowni wszelakich.

Po piąte – przy okazji wyborów kalifornijski ludek upiekł własną pieczeń i jako piąty stan zalegalizował „marihuanę rekreacyjną”. Jeśli macie lepszy pomysł na tłumaczenie wyrażenia w cudzychlapkach, dajcie znać.

3 thoughts on “Miało być oryginalne „Trump, Trump, misia bela”, ale kilka osób już na to wpadło przede mną.

  1. A jednak żal mi Clinton. Jeżeli Amerykanie rzeczywiście wybierali kogo mniej nienawidzą, to przegrała z seksiastowskim rasistą i ksenofobem z włosami na pożyczkę, który romansuje z Kremlem… Pewnie dziś jest jeden z najgorszych dni w jej życiu.

    Lubię to

  2. Lotta, zerknij na zagraniczne przekaziory i opisy parakryminalnych spraw dokoła Clintonów [i to jeszcze bez Podesta-gate! – malutka próbka autora, dorwanego przez seryjnego samobójcę: http://multibook.pl/pl/searchquery/clinton/1/desc/5?url=clinton%5D. „Nienawiść” to stara śpiewka odrywanych granatem od żłobu; to samo śpiewali w PL podczas lustracji i reprywatyzacji, to samo śpiewają teraz tam.

    Wbrew pozorom programu Trumpa nie znam za bardzo, ale nabieranie się na image „biednej i skrzywdzonej”? Litości.

    Lubię to

  3. A co jest złego w romansowaniu z Kremlem? Trudno nadążyć za aktualną wersją. W interesie USA jest wzmacnianie Rosji by była przeciwwagą dla Chin, taka jest racja stanu USA i to robią ich politycy. Dodatkowo Hilary, prywatnie, robi dużo więcej – np. sprzedaje uran i różne technologie. Wspieranie Rosji można przedstawiać na różne sposoby – np. jako „przywracanie równowagi geopolitycznej” albo jako „flirtowanie z Kremlem”, prawda że ładniej brzmi to pierwsze? A jak brzmi „flirtowanie z Putinem”? Związki Clintonów z Rosją są nieporównanie większe niż Trumpa, zresztą Trump na razie tylko gada, no ale współcześnie ogólnie jest problem z odróżnianiem rzeczywistości od telewizyjnej fikcji.

    Przekleję co napisała mądrzejsza koleżanka, dokładnie z tym przegrała Hilary, cytat z Lincolna całkiem okurą:

    „Nie wolno nam mówić, że „między dżumą a cholerą”, że ganz egal. W końcu to USA, a nie Księstwo Liechtenstein, wybory prezydenckie w Stanach, to wybory dotyczące całego świata, w tym i nas.
    Nie wiem kim jest Donald Trump i co zamierza, nie wiem kto za nim stoi i co zamierza ten, kto za nim stoi. Wiem jednak, że wybór jego potwierdził i przyklepał to, co rozpoczęło się w Polsce: zdychanie mejnstrimowych mediów. Bez względu na to, co będzie dalej, spełnia się moje największe marzenie: śmierć tych kanalii, tej zakały ludzkości, tych rządców dusz i umysłów, tych biesów, deprawatorów maluczkich, tych wszelkiej maści i wszelkiej nacji michnikoidów, niekwestionowanych autorytetów moralnych i „wolnomyślicieli” chloszczących bez litości każdego, kto przejawia choć cień wolnej myśli, tej gangreny śmierdzącej i zaropiałej oblepiającej świat politpoprawnością, tych pałkarzy z policji myśli. Zdychajcie, łobuzy, zdychajcie ludzie-telewizory, zdychajcie pismaki z zatrutymi stalówkami, niech wam ziemia ciężką będzie. Cokolwiek ma nastąpić po waszej śmierci, będzie lepsze od waszej dyktatury.”

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s