A może to jest tak…

… może rację mamy po kawałku i Cichy, i ja? Cichy, że NATO wcale nie planuje inwazji – i ja, że Rosja ma swoje sprawy, ale za to absolutnie nie ma interesu w tym, żeby wszczynać ruchawkę? Może tak naprawdę nie chodzi wcale o przygotowania do III wojny światowej?

Może ten cały cyrk rozgrywa się po to, żeby zarzucić temat zastępczy [ciemny lud ogrzeje się przy kociołku [pro|anty]aborcyjnym, a my w tym czasie po cichutku ogarniemy CETA] i pod płaszczykiem imperialnego Wani przeforsować ułatwioną możliwość paneuropejskich ruchów wojsk, za nic mając pozostałości suwerenności narodowej?

A zresztą, po co w ogóle ten wpis? Czym się martwić, skoro nasza armia armię ukraińską zjadłaby na śniadanie i zagryzła niemiecką? Jeszcze tylko do, nomen omen, roadmapu GDDKiA dorzucić szosę na Zaleszczyki i będzie git.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s