Nic, tylko walić w mordę.

Bo prośby nic nie dadzą.

Niby rozumiem, że z propagandą jest jak z reklamą – jeśli w grę wchodzi Big Data, to subtelności odkładamy na bok i cepem bez łeb. Ale chyba nie mam wyjścia i autopromocyjnie muszę stwierdzić, że należę widać do typu, dla którego zejście poniżej pewnej granicy estetyki nie może być motywowane niczym. Nawet skutecznością.

„Smoleńsk”. Na film się nie wybieram i – baczność! – dopuszczam nawet możliwość*, że jest to propagitka. Ale mnie to zwyczajnie nie interesuje. Spocznij.

Mam jednak dość słuchania kanalii, wywracających na nice poglądy polityczne aktorów. Nie zrozumcie mnie źle – nadreprezentacja „pro-PiSu” na liście płac jest faktem – ale śmiem twierdzić, że to skutek, a nie [jakakolwiek] przyczyna. Skutek wylanej i wciąż wylewanej fali pomyj, przez którą prawdopodobnie headhunterom pozostało faktycznie jedynie szukanie wśród tych, a nie innych.

Wiązanie czyichkolwiek poglądów z odtwarzaną rolą możliwe jest chyba zresztą tylko w mediach salonowych. A autorom tego jakże wymyślnego toku myślowego polecam popełnienie paru artykułów o odtwórcach roli seryjnych morderców, psychopatów i hitlerów. Taki np. Anthony Hopkins mógłby się o sobie sporo dowiedzieć…

A może to jakaś rodzina Anny Wendzikowskiej, a ja zwyczajnie dorabiam znowu jakieś teorie spiskowe?

* na film do kina zdecydowanie się nie wybieram, być może – choć raczej też nie – obejrzę go w TV może kiedyś. A tak na marginesie: zauważyliście, że złotym środkiem pomiędzy chęcią bycia w [jakimkolwiek] temacie filmowym a niechęcią do finansowania twórców nam obmierzłych jest… piracenie filmów?

4 thoughts on “Nic, tylko walić w mordę.

  1. Trochę nie wiem o co chodzi, tzn. jakie pomyje itp. Wiem, że jest film i z tego co słyszę jest wielowymiarowo słaby (ale jak najbardziej zamierzam obejrzeć, choć pewnie poczekam na jakieś TV albo jak ten pomnik-agitka trafi na różne VODy, co pewnie nastąpi prędko). Ale wydaje mi się, że jeśli film to faktycznie agitka, to wyciąganie wniosków jest/powinno być nie na tyle nt. orientacji politycznej, co samego faktu bycia marionetką na usługach reżimu.

    I jednak czym innym jest grać seryjnych morderców w dziełach jednak artystycznych, a czym innym usługiwanie agitacji reżimu. Zresztą, kojarzy mi się, że niejeden aktor miał problemy przez identyfikację z danym typem charakteru. Żeby nie szukać daleko – młody Stuhr i Pokłosie. I nasze podwórko, i niedawno. Tyle, że w drugą stronę. Ale tu bym upatrywał początku przypisywania.

    Polubienie

  2. @rozie: weź daj spokój. „Marionetka na usługach reżimu”? ROTFL. Paszport Ci zabrali i drutem kolczastym ogradzają? Z dnia na dzień mam coraz mniej powodów, żeby na tych komuchów patrzeć chociażby z sympatią, ale znaj proporcją.

    Ze Stuhrem sprawa jest jednak trochę inna, śmiem twierdzić. Zagrał w filmie ewidentnie antypolskim [bo przecież nie anty-PiSowskim], a reakcja „łolaboga, biją naszych” wzięła się z faktu, iż za ową antypolskość potępiła go jedna strona [a druga się potem dziwi, że tamta „zawłaszcza sobie patriotyzm”…]

    Owe „pomyje” to właśnie „argumentacja” typu „grasz, toś pisior” i zbliżona retoryka, na czele z postawą Opani.

    Argument o „dziełach jednak artystycznych” traci nieco na sensowności wobec np. roli Costnera w „JFK” chociażby. Chociażby wobec całej listy płac „Upadku”. Etc., etc.

    Polubienie

    1. @torero „Paszport Ci zabrali i drutem kolczastym ogradzają” No nie przesadzaj, nie od razu Kraków zbudowano. Ile oni rządzą? Rok?

      „Ze Stuhrem sprawa jest jednak trochę inna, śmiem twierdzić. Zagrał w filmie ewidentnie antypolskim” – chyba inny film widzieliśmy. Pokłosie nie było „ewidentnie antypolskie”. No chyba, że ktoś się tak nastawił a priori, to wtedy nie wiem…

      Występowanie w agitce IMHO jednak można utożsamiać z poparciem dla agitowanej opcji. Chyba, że ktoś bardzo głodem przymiera, ale to raczej nie ma miejsca?

      „Argument o „dziełach jednak artystycznych” traci nieco na sensowności wobec np. roli Costnera w „JFK” chociażby.” – możliwe, ale chodziło jedynie o przykładowego Hopkinsa.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s