Z zapisków dziada.

Od momentu rozpoczęcia świadomego użytkowania komputerów, przez kilkanaście lat zawsze korzystałem z tych czy innych klonów Norton Commandera. A potem przestałem. W korpo liczyło się każdy grosz, na szukanie freewaru nie miałem jakoś nigdy czasu, a implementacje linuksiane w domu miały z kolei zawsze jakieś felery, nie działały bodajże klawisze funkcyjne i ogólnie coś się zawsze działo.

Parę dni temu zakupiłem od herr Ghislera licencję na domowego Windows Commandera [ciekaw jestem, czy ktoś jeszcze przesyła płytę i licencje zwykłą pocztą]. I stwierdzam z ciężkim zdumieniem, że się odzwyczaiłem. Pamięć mięśniowa niby się uchowała, skróty kojarzę, ale do odruchów weszło mi właśnie już odpalanie eksploratora windows, a nie WC właśnie; rzecz drzewiej niepojęta. W kontekście tej dziwności fakt, że ludzie w fabryczce nie wiedzą już nawet, co to windows commander, zdumiewa tylko umiarkowanie.

Pierniczejemy, panie dziejku, pierniczejemy.

9 thoughts on “Z zapisków dziada.

  1. Ja z kolei nigdy chyba nie zrozumiem, jak można woleć Eksploratora od Total Commandera czy jakiegoś freeware’owego klona. Może to dlatego, że też od dziecka używałem Norton Commandera, ale nawet pomijając przyzwyczajenia, pod względem dostępnych funkcjonalności to jest przepaść. Jeszcze ZU rozumiem, wszystkie te bajery z TC im niepotrzebne – ale jak w robocie widzę programistów z wieloletnim stażem, trzymających fafnaście otwartych okienek WE i alttabujących rozpaczliwie w poszukiwaniu tego właściwego, to mi się słabo robi. No nie ogarniam po prostu.

    Lubię to

  2. Ja też tego nie ogarniam. Żadnych klonów Norton Commandera też nawiasem mówiąc nie ogarniam. Używałem NC w prehistorii jak pewnie każdy, ale kiedy ostatnio zainstalowałem sobie coś podobnego na moim linuchu, to stwierdziłem, że odzwyczaiłem się raz na zawsze. Nie ma powrotu. I nikt mi nie wmówi że czarne jest czarne, albo że istnieje lepszy interfejs od tekstowego terminala. Nie istnieje. 🙂

    Lubię to

  3. Ja używam WE. Pod Linuksem używałem odpowiednika z Gnome. Nigdy nie było mi potrzebne więcej niż 3 okna. Najczęściej mam jedno z projektem.
    Nie to pokolenie 😉

    Lubię to

  4. A FreeCommander od Marka Jasińskiego? Przez lata tego używałem i od tego czasu nie wyobrażam sobie obsługi plików bez dwupanelowca (na dłuższą metę przy konieczności wykonania wielu operacji w krótkim czasie). Ale w nowej odsłonie FC w końcu nie doczekałem się obsługi ftp. Więc z bólem postanowiłem poszukać czegoś innego z zintegrowanym ftp. Filezilla nie jest najwygodniejszym narzędziem.

    Z TC nigdy się nie polubiłem (dlatego zaprzyjaźniłem się kiedyś z FC). Kombinowałem z Midnight Commander, ale Cygwin/Babun to jednak zbyt przymulające środowisko. A szkoda, miałbym do wyboru jeszcze ViFM czy Ranger.

    Ostatecznie przesiadłem się na FAR Manager. Poza ftp szczególnie przydaje się historia katalogów (i jej przeszukiwanie), klawiszologia pozwala całkiem wyeliminować myszkę (co podnosi efektywność). No i daje chyba najlepsze (pod Windows) autouzupełnianie wiersza poleceń. FARa odpalam pod ConEmu co pozwala skonfigurować przyjemniejszy wygląd (TUI rządzą).

    I nikt mi nie wmówi że czarne jest czarne, albo że istnieje lepszy interfejs od tekstowego terminala. Nie istnieje.

    Fakt, tylko trzeba nasamprzód mieć jakieś unixowe środowisko.

    Lubię to

  5. Fakt, tylko trzeba nasamprzód mieć jakieś unixowe środowisko.

    Jak tak lubisz/koniecznie musisz mieć okenka, to napisz sobie powłokę tekstową pod Windows. :p Ewentualnie PowerShell, słyszałem, jest całkiem znośny.

    Lubię to

  6. Jak tak lubisz/koniecznie musisz mieć okenka, to napisz sobie powłokę tekstową pod Windows. :p

    Hehe, ale śmieszne 😛

    CMD mam już podmienione na PowerShella. PS jest fajny jak ktoś siedzi już w .NET, w sporadycznym użyciu to przerost formy nad treścią. Skrypty shellowe znajduję jako prostsze i łatwiejsze w stosowaniu (przynajmniej do mniej skomplikowanych zadań).

    Lubię to

  7. Hehe, ale śmieszne 😛

    Należę do szczęśliwców, którzy mają pierdylion powodów, by nie używać Windowsa i ani jednego, by go używać, więc dla mnie to JEST śmieszne. Tym bardziej, że pracuję aktualnie pod nową powłoką pod Linuksa. Chociaż wbrew początkowemu przekonaniu, dochodzę teraz do wniosku, że ciężko jednak będzie zrobić coś lepszego niż Bash. 😉

    Lubię to

  8. Już miałem dziękować za fajne narzędzia, ale mnie odrzuciło, że są tekstowe. Jakbym chciał takie to bym używał Linuksa z jakimś kafelkowym menadżerem okien (xmonad) i emacs-a.

    /me czeka aż ktoś napisze menadżer plików w elektronie 😉

    Lubię to

  9. @sprae Oby nie stało się to przed upowszechnieniem grafenowych/kwantowych procesorów. 😛

    Co za różnica czy tekstowe czy graficzne, skoro większość interfejsu wygląda niemal identycznie w obu przypadkach? Najważniejsze się nie zmienia pomiędzy zbliżonymi apkami różniącymi się tylko środowiskiem, w którym pracują. Bardziej irytująca jest nieco inna filozofia działania w różnych wcieleniach tego typu aplikacji, sam np. nie używam zbyt często ForkLifta bo jakiś taki upośledzony jest…

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s