Pogryzając swój ogon.

Episode #1

– Jak już będzie mi pan wysyłał ten log, proszę przesłać mi dwa maile: pierwszy, że właśnie mi pan go wysyła, a drugi z logiem właściwym. Żeby mi nie utknęło gdzieś na firewallu.

Źródło: serwis komputerowy jednego z producentów globalnych. Niedługo filtry heurystyczne osiągną taką skuteczność, że trzeba będzie każdy mail potwierdzać papierowym awizo.

Episode #2

– Ja panu wyślę maila, a pan mi wrzuci loga w odpowiedzi?
– A pani nie może mi podać tego maila? Spieszy mi się, a szanse na powtórne dodzwonienie się do pani mam żadne.
– No niestety, nie mam takiej możliwości, takie mamy procedury.

Tym razem Microsoft.

On your journey ‚cross the wilderness
from the desert to the well
you have strayed upon the motorway to hell
[Chris Rea, „The Road To Hell, p. 1”]

Jedna myśl w temacie “Pogryzając swój ogon.

  1. Epizode #1 — a ja specjalnie chodziłem do admina, żeby mi dodał do whitelisty email supportowy, żeby mi żaden antyspam niczego nie przyblokował. Nie przestrzegamy światowych standardów, w końcu jesteśmy MiŚ-kiem.

    Episode #2 — jeśli ten email to nie jest coś w stylu From: microsoft-customer-support#duża-cyfra-szesnastwkowa, który chwacko omija wszelkie firewalle i ląduje do odpowiedniego ticketa w CRM-ie, to nie wiem o co cho.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s