Z cyklu „po fakcie to każden mundry”.

Oczywiście dowodów nie mam; jakoś nigdy nie uznałem tego za warte wpisu. Ale szczerze mówiąc od dłuższego czasu dziwiły mnie te wszystkie kolejne, radosne komunikaty o kolejnej „likwidacji siatki pedofilów internetowych”. No bo do kroćset – pewnie, że tacy się zdarzają, ale mimo wszystko te wszystkie „siatki” [wykryte! a ile – w domyśle – niewykrytych!] śmierdziały mi prowokacją na kilometr. Czysto zdroworozsądkowo dziwi[ła] nadreprezentacja pedofilów. Po prostu.

Niebezpiecznik [a w ślad za nim pitupitu] donosi o włamie na Hacking Team, włoską firmę tworzącą oprogramowanie szpiegujące. I wyszło, że soft zakupiło m.in. nasze CBA. A razem z fakturami wyszły również źródła, a z nimi takie kwiatki, jak poniżej:

path=hash[:path] || ["c:\\Utenti\\pippo\\pedoporno.mpg", "C:\\Utenti\\pluto\\Documenti\\childporn.avi" ...

Zamiast komentarza własnego – pożyczony, z pitupitu:

„childporn.avi” – plik znajduje się pewnie obok folderu „Tajne plany ataku terrorystycznego”.

A tak na marginesie: wróbelki ćwierkają, że podobną funkcję, co [zapewne] powyższe, pełni u nas ustawa o praniu pieniędzy i przeciwdziałaniu terroryzmowi – jedyny paragraf, z którego można oskarżyć statystycznego na gruncie karnym. Ale aż tak się nie znam.

4 myśli w temacie “Z cyklu „po fakcie to każden mundry”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s