Opowieści z mchu i paproci.

– Dwa miesiące uwiera mnie głowa, a wiesz, że jestem teraz na takim dnie, że nie stać mnie na najtańsze leki. Bez trzech piw nie mogłem zasnąć. Lekarka coś mi tam zapisała, ale nie wykupiłem. Któregoś dnia u M. zobaczyłem gram maryśki. Pożyczyłem sobie i jedynym skutkiem ubocznym było to, że spałem od szóstej wieczorem do pierwszej po południu następnego dnia. Buchałem delikatnie tydzień i poszedłem do kontroli. Lekarka do mnie: „Nic, ciśnienie OK, serducho OK. Brałeś te leki?” A ja do niej, co brałem. Ona się tylko uśmiechnęła.
– Zdaje się, że znaleźliśmy jeszcze jeden powód, dla którego dragi są zakazane.

* * *

– Notariusz? Weź mi nie mów o notariuszach. Mam jednego znajomego; powiedział mi kiedyś, że nie zrobił jeszcze w karierze takiego aktu, którego nie dałby rady podważyć.

* * *

– Jak wiesz, jestem na samym dnie i sporo swojego czasu zdarza mi się spędzać ostatnio – sąsiedzko, nadmienię, nie towarzysko – z damami negocjowalnego afektu. Jedna nawet zaproponowała mi afekt ze swoją nieszczególnie zaznaczoną pozycją negocjacyjną, ale rozmyśliła się stwierdziwszy, że to ją w gruncie rzeczy nudzi. Ciągnie mnie do negocjacji, ale mniejsza. Otóż profesja nie profesja, ale jej ciało ma gładkość alabastru, zero zmarszczek i cellulitu, ale do kroćset one już dawno powinny się były pojawić! Indagowana potwierdziła tylko moje przypuszczenia – nie używa żadnych „dorosłych” kosmetyków. Tylko dziecięce.

[no dobra, tutaj formę pozwoliłem sobie nieco przeredagować, treść bez zmian]

* * *

– Jak zabezpieczyć się przed wycięciem przez pracownika danych z pamięci drukarki fiskalnej?
– Nie rozumiem pytania, I’m afraid – odparłem grzecznie. Zawsze odpieram grzecznie, mam więcej czasu na odpowiedź.
– Pracownik zostaje w pracy sam i zamyka placówkę. Co mamy zrobić, żeby na drukarce fiskalnej pozostał prawidłowy obrót? Musimy przecież go jakoś kontrolować.
– Wciąż nie rozumiem pytania, I’m still afraid – powtórzyłem. – W naszym prężnym, środkowoeuropejskim mocarstwie fiscal devices są, you know, state-certified, a memory jest one-way writable. Nie ma znanej mi opcji, żeby regularnie kasować czy modyfikować zapisy, które już tam się znalazły.
– Stuk. – szczęka opadła mu na podłogę. – Pozwolę sobie zauważyć, iż świadomość technologiczna waszych władz wprawia mnie w zdumienie, graniczące z osłupieniem. U nas do dobrych praktyk należy zaniżanie dziennego utargu na fiskałce o przeciętnie 40%. Może dlatego, że u was dochodowy wynosi 19%, a u nas iks razy więcej.
– Stuk. – Szczęka opadła mi na podłogę. – Osiemnaście, nie dziewiętnaście. Ale u nas kwota wolna od podatku to siedemset euro, a u was iks razy więcej.
– Stuk. – Szczęka opadła mu na podłogę. – No dobra, remis.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s