12 thoughts on “Rozbrojony kraj.

  1. Nie wiem, skąd ta dedykacja, ale mniejsza. Gość, który uważa, że w XXI wieku zdolność obronna kraju zależy od ilości broni w rękach obywateli, a nie od armii, jest kretynem. Chyba że przez zdolność obronną rozumiemy zdolność do prowadzenia partyzantki, która narobi sto razy więcej zniszczeń niż sama inwazja – vide Irak czy Afganistan.

    Lubię to

  2. Dedykacja pochodzi od Twoich poglądów na te kwestie.

    Chyba że przez zdolność obronną rozumiemy zdolność do prowadzenia partyzantki, która narobi sto razy więcej zniszczeń niż sama inwazja – vide Irak czy Afganistan.

    Czyżbyś twierdził, że jesteśmy w awangardzie postępu i cała Europa [no, może za wyjątkiem Litwy] ma się od nas uczyć? Na co więc mają / mogą mieć wg Ciebie wpływ statystyki dostępu do broni?

    Lubię to

  3. Czekam, aż Torero zatrzyma pistoletem rakietę. Albo ogień zaporowy skierowany w ognisko oporu z dużego kalibru.
    Stary w takich miejscach nawet drzewa są pościnane na całym obszarze. A budynki zrównane z ziemią. Miasto które stawia opór ma zniszczoną całą infrastrukturę. Tak, że nawet jak ktoś chce walczyć to gówno mu z tego przyjdzie.

    I kto ma cię niby napaść Rosja? Po co? Oni bronią strefy wpływów w obszarze działań floty czarnomorskiej.

    Lubię to

  4. „Organizacja Ligi Obrony Kraju skupia się teraz na szkoleniach na prawo jazdy”
    No przecież oczywiste, jak się zacznie wojna to trzeba umieć wsiąść za kółko i pojechac na zachód.

    Lubię to

  5. @sprae: stawiasz chochoła jak stodoła.

    Nigdzie nie napisałem, że powszechne dozbrojenie jest warunkiem wystarczającym, ale z pewnością koniecznym. Co Ty myślisz, że kogokolwiek stać – we wszystkich aspektach, etycznych, politycznych i ekonomicznych – na stosowanie WSZĘDZIE taktyki spalonej ziemi? Gdyby tak było, to chociażby na Ukrainie wystarczyłoby wszystko zaorać rakietami i po temacie. Jakoś nikt nie orze.

    Oczywista, że na atak rakietowy karabiny raczej nie poradzą. Ale po ataku rakietowym do opanowania terenu potrzebny jest szturm piechoty – a tutaj już wiele zależy od praktyki obrońców, wyszkolenia, etc. Na to powszechne obycie z bronią jest jak znalazł i znacznie lepiej sprawdzą się ludzie, którzy cokolwiek wspólnego z bronią mieli już w cywilu niż ci, którzy dostali pierwszą giwerę dwie godziny wcześniej.

    A zupełnie inną kwestią jest dozbrojenie jako antidotum na wszechwładzę władzy…

    Lubię to

  6. Właśnie na Ukrainie stosowano taktykę spalonej ziemi. Nie wygląda to tak strasznie jak brzmi. Ale bardzo niszczy morale. Kiedy nie masz już praktycznie co robić oprócz egzystowania w domu.

    Polski nie opłaca się atakować fizycznie. Tu jest dużo ludzi gotowych walczyć za ziemię bez względu na to czy mają broń, czy ją zdobędą, czy zrobią. Byłaby brzydka masakra stawiająca agresora i całe przedsięwzięcie w paskudnym świetle.

    Dla Europy przygotowany jest raczej plan ekonomiczny. Azja chce tu inwestować i budować, a nie niszczyć. No chyba, że okażemy się pachołkami USA do wykorzystania w walce o cieśniny północnej Afryki.

    Lubię to

  7. Byłaby brzydka masakra stawiająca agresora i całe przedsięwzięcie w paskudnym świetle.

    No właśnie tym większe prawdopodobieństwo masakry, im mniejsza znajomość broni u obrońców…

    Lubię to

  8. Mi się wydaję, że w Polsce byłaby masakra bez względu na znajomość broni. Mieszkańcy są bardzo zdeterminowani.
    Powstania uczą, że ułańska fantazja i miłość do ojczyzny nie wystarczy. To by musiały być szkolone oddziały paramilitarne, zimno kalkulujące ataki i cele. Również straty.
    Taka jest rola wojska. Nie wiem czy bym chciał społeczeństwo uformowane w wojsko jak jakaś Sparta.

    Parafrazując „Gdy mieszkańcy stają się wojskiem, ktoś musi stać się celem”.

    Lubię to

  9. Po co mam im tłumaczyć? To tylko mój punkt widzenia. Nie musi być mądry. Przyjąłem taką rolę w dyskusji, żeby wyszło z niej coś ciekawszego niż tylko „bo tak”.

    Czy Szwajcarzy sprawdzali swoje zdolności w praktyce?

    Lubię to

  10. @torero

    Nawet w piechocie trzeba dziś mieć większe kwalifikacje niż tylko umiejętność używania broni, a jeden zawodowy żołnierz jest wart co najmniej fafnastu cywilów z gnatami. Chcesz wzmacniać obronę państwa, inwestuj w zawodową armię z nowoczesnym uzbrojeniem – czasy, kiedy pospolite ruszenie mogło z takową rywalizować, dawno minęły.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s