Uniwersalność ponadpartyjnej estetyki.

No to jeszcze jeden cytat dzisiaj.

Zdetonowany przez Lewandowskiego wolej to piękno pierwotne, jak pierwotnie piękne są dryblingi a la Zidane’owska ruleta, perfekcyjnie wykonany rzut wolny a la Pirlo czy chirurgicznie precyzyjny wślizg a la Nesta, doprawdy, okruchów ideału piłka nożna oferuje bezlik. Niezbędne są tu powtórki w zwolnionym tempie, by epizod zamknięty w mgnieniu oka zamienić w sztukę kontemplacyjną; to zupełnie inny rodzaj estetycznego przeżycia od całego meczu w Sewilli, w którym należy się zatracić i zapomnieć o bożym świecie.

Słowo daję, wystarczyłoby zmienić ledwo słownictwo piłkarskie, na – bo ja wiem? – architektoniczne? malarskie?, a zachwyty Steca możnaby śmiało zamieszczać w „Do Rzeczy” i opatrywać podpisem Łysiaka, świadcząc piórem o ponadczasowych wyznacznikach zachwytu. Ten sam styl, maniera, wrażliwość i bezbłędna umiejętność czarowania słowem i patosem [o proszę, też mi się tak zaczyna robić]. I na wieki bez oficjalnego potwierdzenia, bo wprzódy intestium crassum wypączkuje mi kaktusem, niźli redaktor „GW” przyzna się do inspiracji osobistym wrogiem Adama Michnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s