Z zamyśleń nocnych.

95% rynku mediów lokalnych jest w rękach niemieckich.

I nie tylko.

Na palcach jednej ręki trędowatego policzyć można polityków polskojęzycznych, którzy ośmielą się dostrzegać wady UE nie z perspektywy „przysłowiowej” krzywizny banana, tylko systemowej. Trudno się dziwić – mecenas daje złoto, mecenas wymaga.

UE [mniejsza, z czyich pieniędzy] stroi się w piórka „fundatorów” kościołów [więc pleban bąknie coś raz na jakiś czas dla zasady – pamiętając, skąd wyrastają mu nogi i kto finansuje remont jego zabytkowej bazyliki], nauki [więc nauka – przynajmniej oficjalnie – również milczy] i szasta nieprawdopodobnymi dotacjami, więc spora część podsiębiorców [aka pomiotów gospodarczych] milczy również, a przynajmniej dyplomatycznie chrząka, gdy rozmowa schodzi na tematy gospodarcze.

Oczywiście do tego należy doliczyć dotowanie wszelakiej maści NGOsów [naprawdę myślicie, że na finansowanie przeróżnych aberracji znalazłby się wystarczający sponsorowolumin PRYWATNY, żeby sfinansować te wszystkie parady, akcje PRowe, całą tę „dyskryminację pozytywną” nie do obrony przed żadnym NORMALNYM sądem, i całą resztę?], osoby nieprędkie w rozumie na tyle, żeby alternatywę do UE przedstawiać jedynie w postaci Białorusi [no, może jeszcze Korei Płn.] i całą rzeszę przesympatycznych, bezkrytycznych i najzwyczajniej pożytecznych idiotów.

Nie mam pretensji do nikogo. Opisuję stan faktyczny.

* * *

Przy tym wszystkim raz na – nomen omen – ruski rok gdzieś zdarzy się notka czy art kwestionujący oficjalny tok myślenia. Niemiecki [a może na sprzedaż? nie chce mi się sprawdzać] łonet zapluwa się o „prorosyjskiej partii”. Opinia publiczna wrze świętym oburzeniem, jakby do pełnej suwerenności Rzplitej – również tej opiniotwórczej – brakowało jej jedynie wycięcia paru osób ośmielających się mieć zdanie odmienne od mainstreamu [tym razem nawet z częścią sidestreamu].

A komentatorzy na moim blogasku [niezarejestrowani, jakżeby inaczej] dopytują się o źródła finansowania portali, z których mam czelność wyciągać apele nawet nie tyle prorosyjskie, ile po prostu antywojenne. Przechodząc do porządku dziennego nad sytuacją sprzed pięciu lat, kiedy to gardłujący przeciw Rosji byli wyzywani od oszołomów – przez tych samych, którzy dzisiaj pchają nas ku prostej drodze do samobójstwa.

2 thoughts on “Z zamyśleń nocnych.

  1. Przedsiębiorcy to raczej ludzie korzystający z okazji niźli konserwatyści.
    Konserwy nigdy z takimi nie wygrają, bo są samo-ograniczeni. Nie liczy się dla nich wynik, tylko zwycięstwo moralne (zwykłą autodestrukcyjna przegrana).
    Dlatego mieszanie ról życiowych i wchodzenie w inne buty to katastrofa.

    IndependentTrader mówi, że jak tylko Grecja wyjdzie z UE to Rosja im obiecuje wszystko.
    Wg niego na świecie trwa walka o ekspansję ekonomiczną Azji. Żeby kraje tamtego regionu mogły bez stresu inwestować zaoszczędzony hajs.
    Z drugiej strony jest USA, które pragnie ekspansji ekonomicznej kredytów na których opiera się wartość $$$.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s