.

Lekarka stwierdziła przepuklinę kręgosłupową. Ciężko – mówi – ale wychodzi z tego pani dość szybko, więc raczej operacja potrzebna nie będzie. Ale dla pewności poproszę o rentgena.

Rentgen dotarł wczoraj. Pełen profesjonalizm, płyta oklejona firmowo. Jeden z kręgów pęknięty? ukruszony? w trzech miejscach. Życie znów mnie przerosło, bo byłem przekonany, że coś takiego ani nie powstaje nagle, ani nie przychodzi bezobjawowo. Ale ja się przecież nie znam. A chodziła normalnie, do tej nieszczęsnej przepukliny zero wypadków czy uderzeń. Radiolog po konsultacji z neurochirurgiem na widok zdjęcia rentgenowskiego życzliwie poradził jej natychmiastowe udanie się do SOR, jeśli nie chce być jutro sparaliżowana od pasa w dół.

Inni lekarze byli bardziej upierdliwi. Najpierw bezzasadnie stwierdzili, że historia schorzenia kwalifikuje się pod ewidentny cud, nauka nie zna dotychczas osoby z popękanym w trzech miejscach kręgiem lędźwiowym, która chodzi sobie tak o. Nie wiadomo po jaką cholerę zaczęli to zdjęcie powiększać i analizować. I doszukali się liczby, roku zrobienia zdjęcia. 2004.

To nawet nie była pomyłka. Przeglądałem DVD, które dostała. Na płycie, ozdobionej starannie firmowym logotypem i formatką z imieniem i nazwiskiem, operator starannie wrzucił nie tylko zdjęcia [pochowane gdziekolwiek], lecz całą aplikację do obrazowania, z mnóstwem DLLi, wszystkimi exekami i kompletnym systemem pomocy. Nawet logo AGFA się zmieściło. EDIT: przynajmniej w tym przypadku okazało się, że nie mam [częściowo] racji. Wrzutka przeglądarki na płytę to ponoć standard – tylko w takim razie dlaczego lekarze przeglądający proszą o przesłanie zdjęć? Skąd zwykły użytkownik ma wiedzieć, które z pierdyliarda obrazków z płyty to zdjęcia – inaczej, niż poprzez przejrzenie wszystkich?

* * *

– Wiesz co? – powiedziała, gdy już wszyscy ochłonęliśmy. – Dorzucili mi do kompletu jeszcze tomografię z nowotworem piersi. Ja się nie znam, powiedział mi dopiero lekarz, który to przeglądał. Nie wzbudziło to jego podejrzeń, bo nie znał historii moich badań i nie wiedział, że nie miałam robionej tomografii. Powiedział mi to dopiero po tym, jak wyszła ta sprawa z rzekomo popękanym kręgiem.

* * *

– Patrz i ucz się – mówię do dziecka. – Do czego prowadzi niechlujstwo i niedbalstwo. Chcesz, żeby ciebie ktoś za kilkanaście lat tak przeklinał, jak my tych lekarzy?
– Nie wiem, o co ci chodzi – wzruszyła ramionami. – W porównaniu z resztą klasy oceny mam przecież bardzo dobre.
– Ale dlaczego porównujesz się do reszty klasy? Porównywać się trzeba do najlepszych, równanie w dół do pójście na łatwiznę.
– A porównywanie się do najlepszych to pesymizm.

I weź tu gadaj.

6 thoughts on “.

  1. W sumie niepotrzebnie oskarżyłeś dziecko o coś czego nie zrobiło.
    Niechlujstwo wynika raczej z zasad gry – bo można. Człowiek zawsze będzie próbował ominąć systemy i wyszukać optymalną dla siebie ścieżkę do celu.
    Można nauczać etyki TQM, ale tego się uczy całe firmy. Pojedynczy człowiek będzie miał pod górkę sam je stosując.

    Lubię to

  2. Pojedynczy człowiek będzie miał pod górkę sam je stosując.

    W ogóle jakiekolwiek samoograniczenia są pójściem pod górkę – ale m.in. tym różnimy się od zwierząt.

    Lubię to

  3. Praca to nie teologia. To organizacja.

    Owszem… so what? Mamy wystarczająco wiele powodów do dobrej roboty – etyka, premie, altruizm, perfekcjonizm… A zupełnie oddzielną motywacją jest prozaiczny nawyk. Jeśli odruchowo nie robisz czegoś „na odwal się”, suma dobra w układzie wzrasta w zasadzie bezwysiłkowo.

    Lubię to

  4. Cóż, wypada mi tylko pochwalić. Dobrze to określiłeś. Sprawiedliwość jest po twojej stronie.
    Ale i tak uważam, że nie ma co wypaczeń służby zdrowia zwalać na dziecko. Ty je wychowujesz i dajesz przykład, a nie pielęgniarki 😉

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s