Z zamyśleń porannych.

Traktowanie interesowności [„a co ja z tego będę miał?”] *każdorazowo* jako tępego wyrachowania jest chyba jednak nadużyciem. Czasem chodzi o prozaiczną motywację do działania.

Ktoś oczekujący takiej czy innej formy „handlu wymiennego” – nawet w relacjach międzyludzkich – niekoniecznie musi być mendą społeczną, liczącą na doraźny zysk. Idzie o to, że perspektywa odpłatyjakiegokolwiek oczekiwanego feedbacku owszem, przez część populacji postrzegana jest jako nagroda [na ile i kiedy jest to dopuszczalne etycznie, to inna sprawa], ale w wielu przypadkach stanowi to jedyny bodziec motywacyjny. Jeśli więc odpłata się nie pojawia, wówczas może pojawić się prozaiczne pytanie „po co w ogóle ja się staram?”, mogące nie mieć nijak podtekstu „handlowego”, a dźwięczące tylko prostym wołaniem o sens jakiegoś działania.

Oczywiście możliwa jest również interpretacja #2: wszystko jedno, czy nazwiemy to interesownością, czy motywacją, „oczekiwanie jakiejkolwiek formy odpłaty” jest po prostu jednym z podstawowych paradygmatów społecznych w stopniu znacznie ważniejszym, niż większość jest to w stanie przyznać.

One thought on “Z zamyśleń porannych.

  1. Jasne, że tak. Nawet tak zwany altruizm objawia się w zamian za „zapłatę”, jaką jest poczucie samorealizacji, bycia dobrym człowiekiem, spełnienia żądań społeczeństwa, nazwij to jak chcesz. Wszystko to sprowadza się do poprawy własnego samopoczucia.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s