Prawo śliną lepione, notka banalna.

Lament się podnosi i panika. Że Trynkiewicza wypuszczają. I ustawy ekspresowo uchwalają, i do sądów wnioski kierują.

A przecież powinno być inaczej. Facet swoje odsiedział – i jeśli chcemy uchodzić za kraj cywilizowany, a nie trzeci świat, to należy go zamknąć w jakimś psychiatryku po stwierdzeniu choroby psychicznej XOR wypuścić. Wtedy prawdopodobnie oczywiście zabije znowu.

Ale wtedy powinno w merdiach pokazać się nie jego, ale panów posłów, którzy głosowali za zniesieniem kary śmierci [EDIT: i np. amnestią z 1989, na mocy której Trynkiewiczowi zamieniono 4xKS na 25 lat], i schlebiających im dziennikarzy. Wymienić z imienia i nazwiska, opublikować ich listę [np. ] i takie tam. Należy wtedy pokazać i pozwolić się wypowiedzieć [a najlepiej zestawić z rodzinami ofiar, ciemny lud to kupi] wszystkich tych, którzy gdakali i wciąż gdaczą o tym, że kara śmierci to powrót do barbarzyństwa. Wszystkich tych, którzy oczywiście są przeciw pedofilii, ale no kurde bez przesady, żeby kogokolwiek na gardle za to. Że to prywatna zemsta i że akt niższości moralnej. Że nie można człowieka pozbawiać możliwości resocjalizacji.

Zupełnie jakby aktem wyższości moralnej był powrót prawa stanowionego na życzenie i horyzont czasowy u pożal się Boże „prawodawców” krótszy, niż życie jętki jednodniówki.

8 thoughts on “Prawo śliną lepione, notka banalna.

  1. Więc ja (trochę z przekory) się nie zgodzę: podkreślanie prewencyjnej roli kary śmierci chociaż kuszące ze względów propagandowych, to tylko woda na młyn narracji typu „kara śmierci wcale nie odstrasza” — czyli opierania wymiaru kary nie na zasadzie osobistej odpowiedzialności lecz „szkodliwości społecznej” ew. funkcji resocjalizacyjnej. Facet powinien zawisnąć za to, co zrobił, a nie żeby nie zrobił tego ponownie.

    Polubienie

  2. Facet powinien zawisnąć za to, co zrobił, a nie żeby nie zrobił tego ponownie.

    Racja. Ale winni tego pasztetu są winnymi z prostej zasady przyczynowo – skutkowej, takie czy inne spojrzenie na sprawę jest po prostu niepotrzebnym zaciemnianiem osądu całości. Skasowałeś prawo umożliwiające orzeczenie KŚ, WIĘC przyczyniłeś się do powstania sytuacji takiej, jak ta.

    „KŚ nie odstrasza” to zresztą kolejna brednia – oczywiście odstrasza, ale w połączeniu ze skutecznością wykrywania. KŚ za złe parkowanie przy dokładnie zerowej karalności / wykrywalności / egzekwowalności będzie miała prawie TAKĄ SAMĄ skuteczność w zwalczaniu złego parkowania, co ordynowanie za złe parkowanie, wykrywane ze 100% skutecznością, grzywny 10 groszy.

    Polubienie

  3. „Skasowałeś prawo umożliwiające orzeczenie KŚ, WIĘC przyczyniłeś się do powstania sytuacji takiej, jak ta.”

    No ba, zupełnie by było inaczej, gdyby czyny pana T. były zagrożone karą śmierci w momencie ich popełnienia. I jeszcze jakby go na nią skazali! Taka perspektywa by go odstraszyła.

    Przydało by się też napiętnować tych, co znieśli dożywocie bez (praktycznej) możliwości wcześniejszego wyjścia, no nie?

    Polubienie

  4. No ba, zupełnie by było inaczej, gdyby czyny pana T. były zagrożone karą śmierci w momencie ich popełnienia. I jeszcze jakby go na nią skazali! Taka perspektywa by go odstraszyła.

    Z niejaką trudnością – wybacz staremu człowiekowi – wyczuwam tutaj sarkazm. Pisząc o „przyczynieniu się do takich sytuacji” chciałbym więc zauważyć, że odnoszę się tutaj NIE do kwestii odstraszania [ergo w Twoim sarkazmie chochoła widzę], ale do niejako „ubocznej” kwestii prewencji. A funkcji prewencyjnej KŚ wobec kogoś, na kim wyrok wykonano, raczej nie odmówisz, no nie?

    Co do funkcji odstraszającej [jako pochodnej surowości kary] – cóż, nigdzie nie pisałem, że zadziała ona w każdym przypadku, polecam zresztą ponowną lekturę ostatniego akapitu. OTOH – jak myślisz, co stałoby się z budżetem, gdyby np. jedyną karą za każdą zaległość podatkową była np. wspomniana grzywna 10 groszy?

    Polubienie

  5. Ale o co chodzi?
    Po pierwsze, na razie on ani nie wyszedł, ani nikogo nie zamordował.
    Po drugie, jeśli wyjdzie i rzeczywiście kogoś zamorduje, to go szybko znowu wsadzą. Będzie jedna ofiara śmiertelna od 25 lat. Generalnie z powodu zniesienia kary śmierci pewnie dałoby się doliczyć jeszcze kilka-kilkanaście ofiar morderców, którzy mogliby już zostać zlikwidowani.
    W tym czasie zginęły przecież tysiące ludzi w wypadkach drogowych. Czy nie są temu winni posłowie którzy nie zabronili ruchu kołowego w naszym kraju? Więcej ludzkich żyć można uratować poprawiając odrobinę funkcjonowanie służby zdrowia, czy kontrole bezpieczeństwa gdziekolwiek, niż kombinując z karą śmierci (która z definicji wiąże się z odbieraniem życia).
    Przywrócenie kary śmierci w praktyce pozytywnie wpłynie tylko na samopoczucie żądnych krwi i zemsty „uczciwych obywateli”. A wiążą się z nią koszty, których IMHO warto uniknąć (od możliwych pomyłek i nadużyć po brutalniejszych przestępców którzy „nie mają już nic do stracenia”).

    Polubienie

  6. Ale o co chodzi? Po pierwsze, na razie on ani nie wyszedł, ani nikogo nie zamordował.

    Spytaj tych, którzy panikują. Ja tam szczególnie nie panikuję [choć panikowanie jestem w stanie zrozumieć, szczególnie jeśli Trynkiewicz osiądzie w sąsiedztwie].

    W tym czasie zginęły przecież tysiące ludzi w wypadkach drogowych. (…)

    A co jedno z drugim ma wspólnego? Wykaż, że te dwie sprawy to naczynia połączone, albo nie pisz takich.

    Czy nie są temu winni posłowie którzy nie zabronili ruchu kołowego w naszym kraju?

    Ruch kołowy i rozwiązania w nim stosowane tylko w swojej niewielkiej części mają styczność z oceną etyczną, w przeciwieństwie do dyskusji o KS, więc analogia ZDW.

    Przywrócenie kary śmierci w praktyce pozytywnie wpłynie tylko na samopoczucie żądnych krwi i zemsty „uczciwych obywateli”.

    Och, zapewne w mniejszym stopniu, niż jej kasacja wpłynęła na samopoczucie „chómanistuf” i „ludzi na poziomie”. Jak widzisz, mi operowanie na kliszach również nieźle wychodzi, ale wolałbym jednak dyskusję nieco bardziej merytoryczną.

    A wiążą się z nią koszty, których IMHO warto uniknąć (od możliwych pomyłek i nadużyć po brutalniejszych przestępców którzy „nie mają już nic do stracenia”).

    Skoro już o kosztach mowa, to jednak KS ma koszty mniejsze. Poczynając od niższych kosztów finansowych, poprzez poczucie sprawiedliwej odpłaty, na zmniejszającym się wraz z postępem techniki [i inwigilacji] odsetkiem możliwych pomyłek kończąc. A w systemie KS [i naszej wiedzy o tym] bandytów, którzy nie mają już nic do stracenia, po prostu już nie ma; zgadnij, dlaczego.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s