Z zamyśleń popołudniowych.

Natura nie znosi próżni. Dobranocki na TVP1 odeszły w niebyt, ale o 19:00 prawie wszyscy zasiadamy za to przed „Pingwinami z Madagaskaru”, bawiąc się niemożebnie. Kowalski, raport taktyczny proszsz. Bo podzielisz los Manfrediego i Johnsona. Powtarzane do womitu, ale wciąż oglądalne. Gdzieś z tyłu głowy smutno uśmiecha się kraina łagodności, żwirki i muchomorki i cała reszta reksiów, bolków i lolków. Chociaż nie… z tym żwirkiem i muchomorkiem to nadużycie semantyczne jest, zawierał elementy gore i powinien był być dozwolony 18+. A za krainę łagodności robią aktualnie jakieś truskawkowe ciastka, gadająco-bekające świnie, stado barbetek i kot kapusia. Jednak wamać.

Wczora z wieczora obejrzałem sobie „Pieśń wilków” z Akademii Pana Kleksa. Pomyśleć, że pacholęciem będąc sikałem przy tym mentalnie ze strachu [sądząc po komciach, z pewnością to samo robiła natenczas połowa ludności w wieku przedpoborowym]… a dzisiaj pewnie Forki obejrzałyby to jakoś pomiędzy jednym i drugim kęsem szarlotki. Pierniczejemy, a świat się zmienia, kapitanie Obvious.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s