G.

Zauważyliście, że ta litera nadproporcjonalnie często i takoż uniwersalnie rozpoczyna wyrazy definiujące obcego, jak świat długi i szeroki? Psipadek? Nie sądzę.

Giaur,
gweilo,
heretyk [oboczność z „g” chyba, ale co ja się tam znam…],
haole [oboczność jw.],
gandzi,
gringo,
gaijin,
gorol,
goj…