QOTD.

– Moim zdaniem Witold miał dobre, a nawet bardzo dobre notowania u premiera. Mogło się to skończyć porażką Szarawarskiego.
– Dobry motyw.
– Zabójstwa? Nie sądzę. Politycy nie zabijają się w walce o stołki. To gra, w której pociąga się za sznurki, stosuje fortele i kłamstwa, gra pełna ryzykownych posunięć, sztuczek i wybiegów… ale przemoc? Nie, szuka pani w niewłaściwej szafie. Poza tym nie wiem do końca, czy Witold kontynuowałby plan.
– A to dlaczego?
– Przed śmiercią dostał intratną ofertę. Gdyby ją przyjął i wszedł do zarządu dużego londyńskiego banku, byłby jednym z najlepiej opłacanych polskich menedżerów. Znalazłby się w zupełnie innej lidze… rozumie pani? Trafić w takie miejsce to jak strzelić cztery bramki Realowi Madryt. Dopóki do tego nie dojdzie, żaden Polak nie uwierzy, że to możliwe.

Niby ograny chwyt, banalne puszczenie oka, a cieszy. Mariusz Zielke, po doskonałym „Wyroku”, w „Formacji trójkąta” nie zwalnia tempa. W realu – enfant terrible rodzimego dziennikarstwa śledczego, niczym panalarssonowski Blomkvist z paroma procesami na karku, w swoich thrillerach rysuje dogłębny i nieszczególnie optymistyczny obraz polskich elit i zakulisowych zagrywek. Czyta się świetnie, przechodzą mię dreszcze i proszę o jeszcze.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s