QOTD.

– A wie pan, kolegę mam. A ten kolega też ma kolegów i postanowili zrobić eksperyment. Z ciekawości ten eksperyment. Kupili parę stareńkich telefonów, że nigdzie nie rejestrowane, do tego parę kart SIM i zaczęli dzwonić miedzy sobą. Gadali do siebie o materiałach wybuchowych, terroryzmie i takich tam. Telefony nigdzie nie rejestrowane, karty prepaid. Wie pan, ile trwał eksperyment? Tydzień. Ósmego dnia koledze zrobili wjazd na chatę. Ponoć nagrywają wszystkie rozmowy, a smsy trzymają pięć lat. Kolega ma z czego żyć, ma dużo czasu, więc posiedział trochę, wyszedł i założył im proces. Jak pan tu jeszcze kiedyś przyjdzie, to panu powiem, jak to się skończyło.

7 myśli w temacie “QOTD.

  1. „Siedział” w znaczeniu bycia zatrzymanym. Zapewne o podejrzenie uczestnictwa, bo o cóż innego? Proces wytoczył o bezprawny podsłuch. Służbom, dokładnie nie wiem, którym. Co było dalej opiszę, jak się dowiem.

    W czym jeszcze możemy Panu pomóc?

    Polubienie

  2. Tak, wytłumacz co to znaczy bezprawny podsłuch? 😉

    Tzn, zastanawia mnie następujący eksperyment myślowy:

    Mamy system informatyczny, który analizuje logi rozmów i wyłapuje słowa „bomba”, „atak”, „wysadzimy” itp.

    Taki system typuje ludzi, których należy zgłosić do sądu / prokuratury, aby wydała zgodę na oficjalny podsłuch (tzn, na zbadanie zawartości „logu” przez człowieka).

    Dopiero po takiej „ludzkiej” analizie, delikwent jest zatrzymywany.

    Wyobrażam sobie, że tak to mniej więcej obecnie działa, tzn PRISM i inne Echelony nie sterują jeszcze zdalnie oddziałami SWAT i jest jakiś element biologiczny, który podejmuje decyzje.

    Czy w takim razie log jest/powinien/może być traktowany jako podsłuch? Jeśli tak, inwigiluje mnie w tej chwili jogger.pl. Komu to zgłosić? Jeśli nie, czy dostęp do logu nie powinien przypadkiem podlegać procedurze uzyskania zgody na podsłuch w prokuraturze / sądzie?

    Polubienie

  3. Witam serdecznie wszystkich przedstawicieli służb specjalnych 🙂

    @emmet: chcącemu nie dzieje się krzywda. Wiesz [a przynajmniej powinieneś zdawać sobie z tego sprawę], że wpisy na jogger.pl na lvl 0 i 1 są ogólnodostępne, tym samym dostępne dla wszystkich zainteresowanych. Żaden podsłuch, po prostu przejrzenie publicznie dostępnej informacji, podobnie jak rzut oka na pocztówkę przez pracownicę poczty. ALE! sprawdzenie przez nią czy przez Was listu to już naruszenie tajemnicy korespondencji, gdyż nadawca kopertując zastrzegł sobie niejako formalnie poufność informacji.

    @taki tam: nie widzę związku z notką. Zauważ, że „instytucja głupiego terrorysty” [słuszna chyba raczej] logicznie rzecz biorąc nie ma nijak związku z tym, żeby software antyszpiegowski takowe słowa puszczał bądź kwalifikował jako podejrzane. Idzie raczej o to, na ile taki podsłuch ma umocowanie prawne bądź nie.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s