Zimny wychów potomstwa, cz. LXXXII – Zróbmy więc prywatkę…

– Tatusiu, mogę zaprosić Jolkę, Jolkę, Jolkę i Jolkę? – to Fork Starszy.
– Nie wiem. Mama wróci na weekend, to pogadamy. Na razie nie.
– A ja mogę? – to Fork Młodszy. – I urodziny obiecaliście mi zrobić…
– Zobaczymy, powiadam. Pogadamy w sobotę.
– No bo jak przyjdzie Jolka, Jolka, Jolka i Jolka, to ja zaproszę Jolkę, Jolkę, Jolkę, Jolkę i Jolkę. Tatusiuuuu… – gdyby nie uszy, najszczęśliwiej rozmarzony, piękny dziecinny uśmiech Forka Młodszego rozkwitłby dokoła głowy. – tatusiuuu… wiesz, jaka będzie wtedy straszna kolejka do toalety?…

Kurtyna poszła siku.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s