Z frontu walki o referendum edukacyjne.

Etap drugi – wciągnięty nosem [z małą awarią serwera po południu]. Co zresztą było w zasadzie do przewidzenia.

Dziś przyszło 57 tysięcy 140 podpisów (właściwie więcej ale te już policzyliśmy:)
Razem jest już 518 tysięcy 739 podpisów [do końca maja miało być pół miliona – przyp. t.].
spisywanie miejscowości trwa … [link]

A jutro dojdzie jeszcze co najmniej 91 moich podpisów 🙂

Za nami w zasadzie [nie żebym się podpinał, bom maciupki żuczek; cieszę się tylko] najłatwiejsze etapy. Przed nami [a właściwie już tylko przed nimi] – mission impossible: zrobienie z tych podpisów pożytku, jako że demokratyczne państwo prawa, urzeczywistniające zasady sprawiedliwości społecznej, zechciało się odwołać do woli ludu ostatnim razem przed wejściem do UE [wskutek instynktu samozachowawczego najwyraźniej]. Ale ludzie, którym bez mała samotrzeć udało się zatrzymać system na kilka lat, z pewnością nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s