Historia pewnej upadłości.

Tu, o.

A liberalny rząd Platformy Obywatelskiej w sprawie emerytur górniczych tak w zasadzie to nie przerwał prac, choć ciągle kontynuuje realizację dalekosiężnych i długookresowych planów, mających na celu poprawę, uszczelnianie, srututucję i wilkołację, ale za to ochoczo bierze się za zusowanie każdej umowy zlecenia. Znów parędziesiąt tysięcy osób przeklnie, parę tysięcy osób przejdzie do szarej strefy, parę tysięcy właścicieli firm trzaśnie drzwiami i wyjedzie z Polski, a paru lewaków, którzy nie nauczyli się jeszcze nie wierzyć rządowi, poczuje się przez chwilę lepiej, dopóki po weekendzie nie usłyszą, że braknie im roboty i lepiej będzie, jak już pójdą sobie na nasyp żreć szczaw.

By żyło się lepiej. Wszystkim. Naprawdę nie dzieje się nic i nie stanie się nic aż do końca.

Tusk bogobojny.

Pragnę jednocześnie zapewnić Ojca Świętego o woli i gotowości Polski do dalszego umacniania więzi i współpracy ze Stolicą Apostolską w obronie kultury chrześcijańskiej w Europie i na świecie. [fragment depeszy gratulacyjnej premiera do papieża Franciszka, link dzięki uprzejmości zammera]

Jak rzyć, wyborcy Platformy?

Nie ogarniam świata.

Osssso chozzzi? Minęła już prawie doba od zakończenia konklawe, jogger.pl może pochwalić się stężeniem watykanistów na piksel większym, niż w „L’Osservatore Romano”, a tu nic? Żadnej analizy krytycznej? Czyżby racjonalista.pl do spółki z organem Michnika nie podyktowały Wam jeszcze, co macie myśleć? 😀

Impresja zimowa.

Szszszszsz – powiedział śnieg i spadł. – Dzyń dzyń – powiedział kierowca yarisa i przydzwonił mojej reni w rzyć, jak nie przymierzając Palikot w środę [czaicie tę cudną dwuznaczność, o braciaszkowie moi? Hehehehehehe, jak powiedziałby to Jacek Gmoch]. Poza umiarkowanym stresem Forków żyję i mam się dobrze, renia nawet nie zarysowana, widać złego diabli nie bierą. Toyota – wygięta blacha i pęknięty zderzak. Kupowanie wyrobów samochodopodobnych tej marki to dla mnie nieustający dowód… w sumie właściwie nie wiem, na co.