Wieczorny bat na czerwonego.

Czerwony sieje FUD, że korpo przyjdzie, wyzyska i zje. A ja zaprawdę powiadam Wam: „Nie lękajcie się!”

Do mojego banku pół roku temu zgłosiłem dość irytujący babol. Otrzymałem odpowiedź, że za pół roku, i zapomniałem o całej sprawie, bo miałem ważniejsze rzeczy na głowie. Dzisiaj sobie przypomniałem, zadzwoniłem i dowiedziałem się, że korporacja nie zmieniła zdania i poprawka będzie istotnie za pół roku. Wyszedłem z nerw, podrapałem się po głowie i 11 linii w pythonie [którego w zasadzie nawet nie znam, do kroćset!] załatwiło sprawę. Dwie minuty?… Korporacja potrzebuje na to w dalszym ciągu pół roku.

Morał: w sporach o wielkość dramatycznie nie doceniamy roli elastyczności i czasu, gdzie mali mieli, mają i mieć będą miażdżącą przewagę po wiek wieków.

Niemożebnie suchy bonus [bez dedykacji, zgryźliwość niezauważenie wyewoluowała mi w wieczorną pogodę ducha]: Noteka 2015, gdyby kogoś przedwczoraj odhibernowali i jeszcze nie zdążył przeczytać.

7 myśli w temacie “Wieczorny bat na czerwonego.

  1. Po moim #korpo krążył jako dowcip pewien ticket, w którym błąd z jednolinijkowym fiksem rozwiązywano też jakoś tak długo (kilka miesięcy); rozwiązanie było znane przez jakieś 80% tego czasu; ktoś dogrzebał się gdzie w kodzie się to znajduje i pokazał winnym o tu, poprawcie, to należy zmienić na to. Puenta: bug był zgłoszony przez kluczowego klienta.

    Polubienie

  2. Panooowie, ale bez przesady. Ilość kodu potrzebna do poprawienia jest nieistotna („dlaczego operacja trwa tyle godzin, przecież ten guz mózgu jest taki malutki?!”).

    A tak naprawdę może chodzi o Proces? Bo może np. w korpo nikt nie może zacommitować linijki kodu nie posiadając podkładki w postaci odpowiedniego taska w Korporacyjnym Systemie Tasków. Task musi zostać przypisany do konkretnej osoby, a droga do tego celu wiedzie przynajmniej przez Business Managera, Product Ownera oraz Teamleada. Ale w/w osoby mają już roadmap na najbliższe pół roku i muszą się z niego rozliczyć, więc nie są chętne by przyjmować robotę spoza zakresu którego zdefiniowanie opłacili ciężkimi dupogodzinami wymęczonymi w meetingach. Poza tym Centralny Wykres Gantta Dla Działu IT był już zmieniany ponad 200 razy i nikomu nie chce się już go dotykać.

    Ale załóżmy, że w ogóle task dobrnie jakoś do stanu „no w sumie to ktoś może się temu przyjrzeć”, zostanie odpowiednio podzielony, opisany a jego złożoność oszacowana (minimum pół godziny by team w końcu ustalił między sobą czy ten fix to dwa, czy jednak trzy storypointy).

    Jeśli korpo od roku wyznaje TDD/BDD, to powinni zacząć od przygotowania odpowiedniego testu unaoczniającego występowanie usterki. Ups, test suite do tej starej części systemu jest tak koszmarny, że trzeba najpierw poświęcić ok. tygodnia na odchwaszczenie go. Tego nie przewidzieliśmy… dobra, story wejdzie w następnej iteracji.

    OK, ktoś w końcu jednak zacommitował co trzeba gdzie trzeba.
    Czas na QA. Które w każdej prawdziwie korporacyjnej korpo trwa przynajmniej tyle, co development, bo przecież nie od razu dupochron zbudowano… to musi potrwać.

    Naprawdę, nie ma się co dziwić, że po pół roku nadal zostało pół roku 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s