QOTE.

Czasami jednak można mnie dodatkowo zmotywować do notki. Nie każdemu się to udaje, ale czarnobiauej – tym razem i owszem. Nie żeby Deus ex machina, ale chęć zacytowania pozostawała do przedmomentu na „greyliście”.

Zagapiona o mało nie wpadła pod przedzierający się przez ciżbę ogromny furgon. Filozof chwycił ją za ramię.
– Czy wiesz, że na każde sto śmiertelnych wypadków spowodowanych przez ciężkie wozy kupców aż czterdzieści jest z winy pijanych w sztok woźniców?
– Nie. – Robiąc minę dziewicy, strząsnęła jego rękę z ramienia.
– No widzisz. Co należałoby więc zrobić, mając ograniczone środki?
– Hm, wyłapać wszystkich pijanych woźniców i wsadzić do więzienia.
Odwzajemnił się miną nauczyciela przemawiającego do mało pojętnego ucznia.
– Głupio myślisz. Ja bym wyłapał trzeźwych. Toż oni powodują aż sześćdziesiąt wypadków na sto!
Kai ryknęła śmiechem. Filozof jako towarzysz podróży zdecydowanie nie był złym pomysłem.
– Sprawa jest bardzo prosta. Co należałoby zrobić, żeby ludzie w ogóle nie ginęli pod kołami wozów?
– Zlikwidować wszystkie wozy.
– Genialne! – Śmiał się szczerze. – A z czego wtedy będą żyli ludze?
– Umrą z głodu.
– Jesteś fantastyczna. Oczywiście, że tak. Co więc zrobić w kwestii wypadków?
– Najlepiej nic.
– Jesteś naprawdę świetna! – Wbrew własnym słowom jednak się zasępił. – Tylko tej prawdy głupi władcy nie zrozumieją przez tysiąclecia. [Andrzej Ziemiański, „Pomnik cesarzowej Achai”, t. I]

3 thoughts on “QOTE.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s