Kochany pamiętniczku, mam problem.

W OpenOffice Calc w komórce A1 mam cokolwiek, A2 jest pusta. W kolumnie B mam jakieś wartości. Co mam wpisać w WYSZUKAJ.PIONOWO() w pierwszym parametrze, chcąc uzyskać wartość komórki B2 [czyli wartość „hasha” odpowiadającą pustej komórce A2]? WYSZUKAJ.PIONOWO(„”;A1:B2;2;0) daje mi #N/D. Pomóżta, ludzie.

5 thoughts on “Kochany pamiętniczku, mam problem.

  1. @DTJ:

    Liczenie w pamięci się nie przyda jak nie umiesz korzystać z podstawowych narzędzi w swojej branży 😛

    Ojtam ojtam. Gdyby rzecz z notki była często występującym problemem, dawno byśmy na to wpadli. OTOH – jak już chyba pisałem – liczenie w pamięci afair w żadnym przypadku nie zdecydowało jeszcze binarnie o przyjęciu bądź odrzuceniu kandydata.

    btw. chyba nie zmuszasz ludzi w firmie do używania OpenOffice’a? to powinno być traktowane jako mobbing

    Ale póki nie jest, zmuszam. Tym bardziej, że zakres jego używania nie wykracza za wiele poza maszynę do pisania czy tabelkomat. RFF [Request For Flame] pozwolę sobie zbyć padłym już tutaj stwierdzeniem, że od czasów, gdy w Writerze robiłem bezstresowo i przyjemnie stupięćdziesięciostronicową dokumentację ze strukturą tekstu, ilustracjami, autospisem i ilustracjami, robiąc z tego na końcu „stukturalne” PDFy, zarzuty o cośtam pod adresem OO brzmią dla mnie słabo. No ale mamy tutaj kol. Questa, być może z jego strony Twoje RFF spotka się z większym odzewem.

    Za link oczywiście dziękuję. Łomatko! 😀 Zaczynam rozumieć Twoje zarzuty pod adresem OO. I tylko zastanawiam się, o co cho z tym skrótem, bo WNM oznacza również [poza najpopularniejszym rozwinięciem] „wysiłkowe nietrzymanie moczu”, również w pewnym sensie pasujące do kontekstu 😛

    Dzięki jeszcze raz, choć po nieuzyskaniu odpowiedzi po półgodzinie podrapałem się w umysł i wymyśliłem obejście, dwa razy prostsze i trzykroć elegantsze od sugerowanego przeze mnie wyszukaj.pionowo() Bez podanych funkcji jakoś w sumie zawsze dawałem sobie radę [tak, tak, kiedyś również w Excelu], więc Twoja wrzuta zmobilizuje mnie do dalszej, wytężonej pracy nad <del>pogłębianiem swoich kwalifika</del>srutututu, nad zarabianiem większej ilości szmalu 🙂

    Polubienie

  2. Ach, OO. Wierz mi, przestałbym go używać, gdyby LaTeX potrafił robić arkusze kalkulacyjne. :p

    A tak poważniej, nie używam go już prawie, z wyjątkiem sytuacji, gdy potrzebuję otworzyć dokument w formacie innym niż PDF (zdarza się wciąż jeszcze za często), albo potrzebuję na szybko zrobić coś, z czym LaTeX radzi sobie jeszcze słabiej, np. pilotki turniejowe.

    Jakie zarzuty? Przede wszystkim ten, że zależnie nie tylko od wersji, ale i od środowiska pracy (dostępnych czcionek) ten sam dokument prawie zawsze wygląda inaczej. Jest to cokolwiek irytujące, kiedy masz gotowy szablon, z którego korzystasz raz na pół roku żeby podmienić kilka cyfr i wydrukować – za każdym razem musisz pieprzyć się z formatowaniem, bo znów coś się rozjechało.

    I nie, nie wyobrażam sobie stustronicowego tekstu z obrazkami w OO. Pamiętam, ile pieprzenia się było z magisterką, na stron lediwe 60 i bez obrazków. Dziś użyłbym LaTeXa, ale wtedy jeszcze nie umiałem, niestety.

    Polubienie

  3. No a teraz to już mnie Calc wku..wił (darujcie wulgaryzm, czasem człowiek musi). Wygląda mi na to, że muszę przy każdym nowym dokumencie ręcznie zmieniać formatowani liczb tak, aby mieć kropkę („.”) zamiast przecinka („,”) jako separator dzisiętny. Alternatywa jest zmiana locale na angielskie. No żeż.

    Aha i żeby nie było – jak Cię poinformuje choćby pobieżne przejrzenie wyników z Google’a – jest to problem nie tylko Polski, ale połowy Europy…

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s