Oj dana dana, kupiłem Hitmana.

„Krwawą forsę” przeszedłem w całości jako jedną z bodajże czterech gier w życiu i tak mi spasowała, że gdy usłyszałem zapowiedź „Rozgrzeszenia”, nie wahałem się ani chwili. Szybka konsultacja telefoniczno – merytoryczna wykazała uciągliwość gry na moim sprzęcie – dobrze jest! Dodatkowo „9” w CDA… czegóż chcieć więcej? Świńskim truchtem udawszy się do Empiku, weszłem [od półki z grą było blisko do kasy] w jej posiadanie już na drugi dzień po premierze. Recenzja w wymaganiach podawała XP, więc nie uznałem za stosowne zerknąć na pudełko, głupi ja.

Rozpakowałem, zainstalowałem.. i amba. Raz, drugi, trzeci. Starłem krew z oczu, zerknąłem na googla, wszystko się wyjaśniło się.

Na drugi dzień poszedłem po Win7. A skoro czeka mnie reinstalka – kombinowałem – czemu przy okazji nie dokonać lekkiego upgrade? Do starej już windy dobrałem sobie pod wpływem impulsu jakiegoś GF650GTX. Czy jakoś tak.

Veni, vici, installici. Ajajajajaj, jaki ten windows7 ślyczny jest! Do tej pory styczność miałem jedynie z jakimiś preinstalkami i nie zawracałem sobie szczerze mówiąc głowy upiększaniem czy aero czy innym takim, a tu masz, takie cudo. Karty też z łóżka nie wykopię, za sam brak zakurzenia [w porównaniu z moją starą grafiką] +10 za sam look. Oczy się śmieją, portfel… portfel odsunął się w cień i chrząka znacząco.

Zainstalowałem windę [tknięty szóstym zmysłem nie aktywowawszy jej, ale o tem potem], i zapuściłem Steama, w tzw. międzyczasie zorientowawszy się w zakresie niesporządzenia sejwa z niczego poza „Blood Money” właśnie. Fork Starszy kiedyś będzie niepocieszony… a nie, o zniknięciu sejwów z „Batmana” już jej mówiłem [„wiesz, córeczko, sejwy nieszczęśliwie spadły ze schodów… i tak dziesięć razy pod rząd”]. Łącze mam parszywe ze względów taktyczno-innych, więc Steam oznajmił radośnie, że instalka będzie gotowa na pojutrze.

Trzy godziny przed pojutrzem Winda zdechła. No wziena, zdechła i ni du du. Reboot. Płyta nie wykryła dysków. Nosz wamać. Wziąłem, odpiąłem od prądu i zabrałem się za tzw. życie rodzinne [niedzielny wieczór].

Trzy godziny później, tknięty przeczuciem, podpiąłem kable i odpaliłem. Wykryło, odpaliło, uruchomiło i zdechło. Reboot again. Nie widzi dysków. Tum cię w miętkie zmacał – pomyślałem z szatańskim uśmieszkiem. Odpiąłem kable i odpuściłem do wczoraj.

Wczoraj udałem się świńskim truchtem do sklepu ze sprężonym powietrzem, zakupiwszy trzy opakowania. A tknięty impulsem – dokupiłem obudowę. W aktualnej radiator na proca jest tak wysoki poziomo, że stara skrzynka nie chce się domknąć, więc działa w postaci swoistego barebone’a, że tak sobie zażartuję. A nie będzie kurz pluł nam w twarz ni windy nam germanił, więc nowa obudowa jest szersza od poprzedniej i powinna się domykać oraz a także również też chronić przed kurzem. Przynajmniej tak mi się wydaje, o ile linijka nie należy do spisku.

Po przyjściu do domu – odpaliłem. Wykryło, odpaliło, wzieno i zdechło. No to ja mu pałeroff, sprężpow i pałeron, a on prawie powtórzył cykl. Prawie, za wyjątkiem wykrycia – odpalił i zdechł.

Dzisiaj cały dzień miałem przesiedzieć w domu, ale wskutek braku asertywności skazany jestem za chwilę na towarzystwo jakiejś pani, która kosztem mojego czasu będzie chciała zapewne moich pieniędzy. Jutro też się nie da, więc zostaje czwartek i piątek, a ja wciąż nie mam kompa, będąc skazanym na pisanie tej notki z liczydła.

Gdzieś uchowała mi się podobna płyta, więc mam zamiennik w razie czego [czyt. jeśli płyta nie wstanie po rozłożeniu zestawu na czynniki pierwsze… o ile to płyta] – chyba, że skorzystam z okazji, kupując jakiś nowszy model – a może i proc. Okazja polega na tym, że dzisiaj również wybieram się do sklepu komputerowego, bo Xonara DG rzucili, a jak już skończę tego prawdopodobnie najdroższego Hitmana na świecie [tak, macie rację, warunkiem koniecznym do jego skończenia jest jego rozpoczęcie…], to gitarę kupię i będę sobie przypominał i się uczył riffów [„Paranoid” i „Poison” na początek, potem się ujrzy], równolegle z nauką chińskiego, hiszpańskiego i żonglowania. Do widzenia Państwu.

12 myśli w temacie “Oj dana dana, kupiłem Hitmana.

  1. LOL’d @ „Tum cię w miętkie zmacał” 🙂

    A ja sobie właśnie dziś zamówiłem „xcom-enemy unknown”. Pociućkałem sobie trochę na piracie, spodobało mi się, czekam na przesyłkę z Amazona.

    BTW, Win7? Teraz? Nie chciałeś od razu Win8?
    (w sumie może i dobrze…)

    PS. Współczuję kłopotów ze sprzętem.

    Polubienie

  2. Ja od dwóch dni gram w dishonored, fajna gierka, taki fallout:nv light z steampunkiem i magią zamiast technologii 😉 i w sumie trochę taki thiefowaty bo można się skradać, ale jak ktoś chce to może zabijać wszystkich w około i nie bać się niczego 😉

    Polubienie

  3. Ehhh shit happens… Dlatego raz do roku systematyczny upgrade sprzętu musi być:) Zawsze świeży ze średnio-wysokiej półki(w zależności od aktualnej ilości $$$ w portfelu), na świeżej gwarancji (komfort psychiczny ale i nie tylko) i takie problemy są marginalne wręcz:) polecam:)

    Polubienie

  4. @Hoppke & remiq: a do czego mi Win8, skoro i tak windy używam tylko jako maszynki do gier, a cały czas siedzę na linuksie? Tak urzekł Was mój styl, że czekacie na sequela notki dotyczącego potencjalnych problemów z połową softu na nowym OSie? 😛

    @sprae: na moim jest napisane „max power 500W”.

    @golishaq: u mnie coś takiego zdarzyło się pierwszy raz. A z racji grania mocno okazyjnego wypasionego sprzętu nie potrzebuję, więc Twój wariant nie wchodzi w grę z przyczyn ekonomicznych.

    Polubienie

  5. Wy się śmiejcie z Windows 7. Tymczasem małżonka, pracując w „czołowym dostawcy rozwiązań IT w Europie”, właśnie została uraczona w pracy nowym laptopem (na fakturze: ~2500€) ze świeżo zainstalowanym Windows XP…

    Polubienie

  6. Win8 do tego, że zapłaciłbyś 129 PLN a tak to zapłaciłeś 300 coś PLN-ów. No i na pewno wykryłby kurz w bebechach i zasygnalizował użycie sprężonego powietrza 🙂 Serio 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s