U nas chodzi się z księżycem w butonierce…

… tylko potem rano od tego chodzenia spać się chce i wszystkie knajpy, serwujące śniadanie, otwierane są dopiero od ósmej, nie licząc pewnie jakichś peryferyjnych makdonaldów. Chore. Odstawienie dziecka rano do szkoły i późniejsze poszukiwania czegoś do zjedzenia nie są chyba taką ekstrawagancją, c’nie?

A może tylko mi we łbie się przewraca się i jako jedyny [półfarbowany] krakus w tym CK grajdołku mam w orbicie akceptowalnych pojęć raz na jakiś czas zjedzenie śniadania poza domem, bo mi się drzewiej za późno zdrzemnęło [hmm… zdrzewiejmnęło?]? Koniec końców z księżycem w butonierce nie chodzą tylko kelnerzy…

5 thoughts on “U nas chodzi się z księżycem w butonierce…

  1. Odstawienie dziecka rano do szkoły i późniejsze poszukiwania czegoś do zjedzenia nie są chyba taką ekstrawagancją, c’nie?

    Żona ci się wyemancypowała czy macie ciche dni? Od tego przecież jest.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s