7 myśli w temacie “Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie…

  1. Nie chce mi się pisać wyjaśnień specjalnie dla Ciebie; reszta albo wie, o co chodzi, albo – co prawdopodobne znacznie mniej – nie wie, ale intuicyjnie wyczuwa, że zdradzanie objawów niewiedzy o czymś głośno niewypowiadanym to prosta droga do zrobienia z siebie idioty.

    EDIT: biorę również pod uwagę możliwość podpuchy, ale Ty te podpuchy robisz tak przekonująco, że sam nie wiem, co o tym myśleć, jak mawiał król Dezmod, gdy przyłapali go na oszukiwaniu w karty.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s