Nowości biznesowe.

Zainteresowani słyszeli jeszcze nie tak dawno o Krajowym Rejestrze Pracowników i Pracodawców – spółce wysyłającej do osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą pisma stylizowane na urzędowe i takoż brzmiące, w którym w oparciu o przepisy prawne [ponoć notabene ZDW – tl;dr] wzywali do uiszczenia 115 zł za jakiś „wpis do rejestru”.

Pomysł w sumie niegłupi technicznie [choć oczywiście nie do przyjęcia etycznie] – kupujesz bazę niechby i 100 tysięcy adresów, rozsyłasz to, i nawet przy nikczemnym feedbacku rzędu 2-3% starcza na waciki.

Dla każdego coś miłego. Dzisiaj fabryka otrzymała pismo z „Kancelarii Odpisów z Krajowego Rejestru Sądowego”. Z grubsza – to samo, tylko kwota inna – 300 zł [FYI: skrócony odpis z KRS to 30 zł offline albo od jakiegoś czasu bezpłatnie online]. Istnienie takich firm jest żywym dowodem prawdziwości krążących po necie od jakiegoś czasu plotek, że Stolica Apostolska planuje poszerzenie listy grzechów wołających o pomstę do nieba o pozostawianie pieniędzy przy frajerach. Misiaczki dorobiły się nawet działającego na GoldenLine działu PR… Bezczelność pana Lucjana przechodzi już wszelkie granice, powiadam.

Bonus: do czego stworzona jest Służba Celna? Do sprawdzania legalności oprogramowania.

9 thoughts on “Nowości biznesowe.

  1. @AdamK: czyli zapewne Twoim zdaniem a) przemyt materialny w RP jest już tak skutecznie opanowany, że celnikom należy wprost dorzucić nowe obowiązki, a także b) wrzut celnikom sprawdzania legalności softu to konieczność, ponieważ w RP nie ma jeszcze organów posiadających takie kompetencje?

    Polubienie

  2. @torero: widzę. Tylko skąd taki wniosek? Akurat na walkę z podróbkami kasa jest, bo łożą na to sami zainteresowani tj. właściciele marek. Organizują szkolenia itp. Samo wykonanie takiej funkcji zazwyczaj polega na skonfrontowaniu dwóch papierków z przewożonym przez granicę towarze. Naruszenie praw autorskich i tak ścigane jest z oskarżenia publicznego, więc nie widz problemu co jakiś czas wysłać ekipę na przeszukanie jednej czy innej firmy.

    Polubienie

  3. Naruszenie praw autorskich i tak ścigane jest z oskarżenia publicznego, więc nie widz problemu co jakiś czas wysłać ekipę na przeszukanie jednej czy innej firmy.

    Ty w ogóle nie widzisz problemów, jeśli idzie o moją kasę…

    Organizacja szkoleń to jedno, finansowanie bieżącej działalności to drugie. Od tego policja jest. Wg Ciebie specjalizacja i rozdzielenie funkcji ma w ogóle jakikolwiek sens, czy sytuacja, gdzie wszyscy zajmują się „co jakiś czas” wszystkim [grzęznąc w bajzlu kompetencyjnym, nawiasem mówiąc], jest całkiem OK?

    Polubienie

  4. Jeśli chodzi o twoją kasę, to widzę tylko jeden problem: nie jest moja 😉

    Policja też ma swoje obowiązki. Tu obowiązki ścigania piractwa komputerowego są pokrewne ze ściganiem podróbek. Chodzi też o to, że celnicy ‚chodzą’ po firmach, a niektórzy (np. ci od akcyzy – też nie za bardzo celnicze zajęcie przyznasz) są do firm permanentnie przypisani. Identycznie jest z urzędnikami skarbowymi którzy kontrolują firmy – też mają taką dodatkowa funkcje jeśli chodzi o pirackie oprogramowanie.

    Całość to jest po prostu rozszerzenie kompetencji. Przypomnę że urzędnicy państwowi maja obowiązek działać w ramach prawa które definiuje ich kompetencje. Bez wyraźnego przyznania kompetencji sprawa jest dyskusyjna – a tak, celnik zobaczy w firmie pirata i może zgłosić to w odpowiednim miejscu.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s