Z porannej prasóweczki.

Kupiłem kurs ”Angielski przez sen”. Cały rok przed snem włączałem płytę. Rezultat jest zdziebko nieoczekiwany – jak tylko słyszę angielski, zasypiam.

* * *

Kiedyś na Rusi gości witano chlebem i solą. I już trzeciego dnia goście błagali o szklankę wody.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s