8 myśli w temacie “Między islamem a islamem.

  1. Pecet, obiecałem sobie solennie, że NIE będę próbował odnosić się do opinii osób, które przez zaślepienie / ateizm gimnazjalny albo coś gorszego nie widzą różnic pomiędzy katolicyzmem a islamem na gruncie „klocków społecznych” tu i teraz. Bo gdybym próbował się odnosić, prędzej czy później musiałbym takiego kogoś nazwać idiotą. Więc pominę ten komentarz milczeniem.

    Polubienie

  2. Pecet, zobacz sobie co islamiści odpieprzają na ulicach Paryża, jak blokują ulice itd. Tak więc twoje ironiczne zdanie „dobrze, że w Polsce katolicyzm” jest akurat w pełni prawdziwe. Zresztą… nie dziś to za kilka lat się przekonasz jak zjadą ci się turasy z każdej strony. Dobrze tylko, że u nas bieda w kraju i ze socjalu nie wyrobisz.

    Polubienie

  3. @Hejusto: zjadą albo i nie. Zachód nie miałby tych problemów, które ma teraz, gdyby nie oszczędzona Polsce multikulti i rozdęty poza wszelki granice socjał. Inna rzecz, że w sytuacji wyludniania się Polski polityka aż prosi się o sensowność względem repatriantów, ale dla tych europachołków z PO jak widać nie jest to żaden newralgiczny problem…

    Polubienie

  4. Matko kochana, jaki ten drugi tekst jest bzdurny – chyba na każdy możliwy sposób. Trzeba naprawdę nie mieć o Rosji pojęcia, żeby wypisywać takie głupoty niepoparte żadnymi danymi (bo i nie byłoby skąd wziąć pasujących do tezy). Rosja krajem islamskim w ciągu 50 lat, no ludzie kochani…

    Polubienie

  5. Z ciekawości, nie ze złośliwości: z czego wnosisz? Demografia ruska jest, jaka jest, katolicyzm się nie liczy, prawosławie bez wsparcia państwa pewnie padłoby, z kolei przyrost naturalny u muzułmanów nie należy chyba do najmniejszych… no i chyba cała masa obojętnych, z których pewnie niezerową część islamowi uda się zagospodarować.

    Polubienie

  6. W wielkim skrócie: muzułmanów w Rosji jest jakieś 6, no góra 10 procent, w tym wielu równie praktykujących, jak prawosławni, czyli okazjonalnie albo wcale. W większości są dobrze zasymilowani (najliczniejsza grupa to nadwołżańscy Tatarzy) i nigdy nie przejawiali fundamentalistycznych tendencji. Nawet na Kaukazie te najbardziej radykalne nurty są importowane i pewnie by się nie przyjęły, gdyby nie wojna. Również zateizowani Rosjanie czują się na ogół związani z Cerkwią i nic nie wskazuje na to, żeby się mieli w większej liczbie nawracać na islam (zwłaszcza na islam) – kulturowo obcy, coraz częściej kojarzony z terroryzmem. Do tego władze stale romansują z cerkwią (widząc w niej jeden z czynników spajających kraj), a wahabizm itp. zwalczają (wprowadzenie w Czeczenii szariatu przed drugą wojną w tej republice to jeden z ważnych argumentów za koniecznością rozprawienia się z tamtejszymi „bojownikami”). Owszem, nie-Rosjanie płodzą więcej dzieci niż Rosjanie, ale część z nich to również ateiści i chrześcijanie – wśród Tatarów tych drugich jest nawet 25% i to nawróconych stosunkowo niedawno. Różnice w płodności to zdecydowanie zbyt mało, by można było mówić o możliwości przekształcenia Rosji w kraj islamski.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s