QOTD.

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji ukarała Radio Maryja za emisję ukryte reklamowanie Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, „Naszego Dziennika” i SKOK (…) Według Rady, 11 maja rozgłośnia wyemitowała przekaz: „Ta ogólnopolska prasa codzienna, to już tylko czysto polska, to już tylko Nasz Dziennik, proszę państwa i czytając go, kupując go, wspieracie, by on istniał dalej. W ten sposób on tylko się utrzymuje, przez to, że kupujecie go, czytacie, rozprowadzacie dalej”. [źródło]

I tak dalej, i tym podobne.

Well… dla narybku ćwierćinteligencji polskojęzycznej, redagującej kwiatki typu „ukarała radio za emisję ukryte reklamowanie”, wspomnienie o jakimkolwiek po[d]miocie gospodarczym bez zasłaniającej cały ekran planszy reklamowej czy godzinnych komunikatów typu „przed wysłuchaniem komunikatu włącz sobie TVN bądź skonsultuj się z dziennikarzem lub medioznawcą” jest faktycznie „emisją ukrytą”. Ale ja się nie znam, stary jestem, pamiętam czasy, gdy lokowanie produktu poznawało się po wzmiankach na jego temat, a nie po objaśnieniach dla niepełnosprytnych przed, po i w trakcie, a na dodatek truskawki cukrem posypuję.

O zarabianiu w internecie.

Tylko u mnie, tylko z pierwszej ręki, bez konieczności wysyłania smsów, bez szargania prywatności, same konkrety.

Pozycjonujesz? Prowadzisz kampanie AdWords? Dlaczego nie robić tego dla naszych firm na rynek skandynawski? Dowiedziałem się niedawno, że ceny tambylców są 4-5x wyższe, a w naszym kraju – raju albo nikt się nie chce tego podjąć z uwagi na barierę językową, albo za samo rozpoznanie tematu liczy sobie, jak za zboże.

Guglasz lokalizację katedry języków skandynawskich w swoim mieście, wieszasz ogłoszenia, dogadujesz się ze studenciakiem na jakąś umowę zlecenie, prostym mailingiem kombinujesz klientów, którzy za okazję biznesową całują Cię po rękach i wypisujesz się z chóru marud ględzących, że tu nie da się zarobić. Rynek, owszem, nieporównanie węższy, niż generyczne SEO – ale co wolisz: użerać się za psie marże na rynku ogólnym, czy wymościć sobie gniazdko w segmencie wąziutkim, ale oferującym dużo większą przebitkę i w zasadzie pozbawionym konkurencji [o ile cesarscy dołożyli należytej staranności w riserczu]? Skaj is the limit.