ASON.

Pod tym mało [na razie] znaczącym skrótem kryje się potężna w przyszłości polska siła polityczna. Aryjsko – Słowiańska Obrona Narodu.

Dwóch panów w ortalionach rozłożyło stolik na Szewskiej, z wymaganego dla ubiegania się o rejestrację? o przydział lokalu? dla tej nowopowstającej partii tysiąca podpisów udało im się zebrać już ok. 150. Plus mój – ale o tem potem. Partia, co trzeba przyznać, rozwija się w tempie błyskawicznym; jeszcze w zeszłym tygodniu program mieli wypisany pismem ręcznym [wcale zgrabnym, trzeba przyznać], dzisiaj program dorobił się już zafoliowania i wydruku komputerowego.

Gdybym miał najkrócej określić ich program, jest to postulat jak najszybszego wyjścia z UE [co ogarniam i czemu przyklaskuję], bezwarunkowy mariaż i odwołania do Piłsudskiego i Dmowskiego jednocześnie [co ogarniam już nieco gorzej], a to wszystko mocno podlane sosem niuejdżowym [czego nie ogarniam już zupełnie] i doprawione wisienką na torcie w postaci przymiotnika „aryjski” w nazwie. Na moje zwerbalizowane zdziwienie Ojcowie Założyciele uprzejmie wyjaśnili mi, że „aryjski” wbrew pozorom nie oznaczało pierwotnie „niemiecki”, tylko sumeryjsko – jakiśtam, w każdym razie starożytny. Dalsze indagowanie Ojców Założycieli, co Sumerowie mieli wspólnego z Piłsudskim czy Dmowskim, pozostało bez wyjaśnienia [bo za takowe trudno uznać opowieści o „Myślach nowoczesnego Polaka” czy o wojnie prewencyjnej z Sowietami], a nawet mogło się przyczynić do znaczącego, wzajemnego podszczypywania się Ojców na widok Waszego uniżonego narratora, powracającego z Rynku. I nie wiem tylko, czy owe podszczypywanie spowodowane zostało moją uprzednią dociekliwością, czy moim nowym emploi – długi, czarny płaszcz i takiż kapelusz czynią mnie ostatnio archetypem żydowskiego prowokatora, co bywa nawet zabawne tym bardziej, że niektórzy znajomi swoje joncle nieudolnie maskują uśmiechami pełnymi życzliwości dla mojej rzekomej elegancji. Mściwy nie jestem, poparcie podpisałem, trzeba popierać aktywizację zawodową i oddolne ruchy obywatelskie.

Choć wcale nie jestem pewien, czy w tym kapeluszu nie jestem jednak bardziej podobny do amisza.

7 myśli w temacie “ASON.

  1. d4 d5
    c4 c6
    … – to jedyna Obrona Słowiańska, jaką znam i chyba wolę, aby tak pozostało. Ja bym nie przyklasnął. Aktywizacja aktywizacją, ale są pewnych granic jednak nie zgodzę się przekroczyć. Chociaż… czasem zastanawiam się, jaka władza jest gorsza: inteligentna, ale skur**syńska, czy uczciwa, acz debilna…

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s