Poranny audyt.

W przerwach brauzuję napisali.pl, dane [ilość wzmianek medialnych w ITI z przystawkami] sprzed chwili, JP to oczywiście Palikot.

  • tydzień: JKM – 19, JP – 40,
  • 2 tygodnie: JKM – 35, JP – 83,
  • 1 miesiąc: JKM – 49, JP – 118,
  • 3 miesiące: JKM – 100, JP – 194

Wziąwszy pod uwagę fakt, że gros informacji o Nowej Prawicy to ynelygentne komentarze dokoła olewactwa [w najlepszym razie] PKW, gadanie o bezstronnych mediach dowodzi klinicznego przypadku myślenia życzeniowego. Wpis możecie wykopać albo zachować jako argument do flejma w przypadku, gdyby jakiś młody wykształcony zaczął Wam bajdurzyć, że sukces Palikota to zasługa jego programu albo co gorsza argumentów.

EDIT: dopiero teraz zauważyłem, że wpis ładnie koreluje z rozważaniami Kol. Czarnobiauej piętro niżej.

15 thoughts on “Poranny audyt.

  1. pecet: A to ciekawe. Dlaczego uważasz, że ostre świecenie w oczy białym tłem i wygaszanie literek jest naturalnym sposobem pracy monitorów komputerowych (w odróżnieniu od kartek papieru i (czarnobiałych) wyświetlaczy LCD, które pracują głównie w świetle odbitym)?

    Lubię to

  2. @pecet: jesteś po prostu zakochany bez pamięci i dyskusja z Tobą jest bezcelowa. Zawsze wydawało mi się, że dokładnie w ten sam sposób były tłumaczone „wyskoki” JKMa, więc musisz znaleźć jakieś inne wytłumaczenie.

    Lubię to

  3. OK, a teraz dla porównania zobaczmy, jakim zainteresowaniem mediów cieszy się Bogusław Ziętek:
    Tydzień – 4 artykuły
    Dwa tygodnie – 8
    Miesiąc – 21
    Trzy miesiące – 23

    Gdyby ktoś nie kojarzył, Ziętek to lider Polskiej Partii Pracy, która w wyborach osiągała w ostatnich latach wyniki zbliżone do UPR/PJKM/LPR/whatever, z lekką nawet przewagą. Czekam więc na wyrazy oburzenia w związku z dyskryminowaniem Ziętka przez media, piszące o nim średnio cztery razy mniej niż o Korwinie.

    Lubię to

  4. @Cichy Ciężko być oburzonym takim traktowaniem człowieka tak koszmarnie bezbarwnego. Ja się zastanawiam jak wyprodukowano aż 23 artykuły! Jak to było w (bodajże) w „Misiu”: z twarzy podobny zupełnie do nikogo.

    Lubię to

  5. @Cichy: primo Ziętek to nie moja broszka, więc mogę co najwyżej dywagować o jego ew. „równie niesprawiedliwym” traktowaniu. A od innych względem JKM już dawno przestałem oczekiwać oburzenia, zamieściłem ten wpis tylko gwoli pokazania, jak „obiektywne” potrafią być merdia i jak ich „obiektywizm” nie ma „nic wspólnego” z takimi czy innymi wynikami tych czy owych.

    Po drugie, Klisu ma rację.

    Po trzecie, na swój sposób Ziętek i JKM podobnie zagrażają establishmentowi, więc są równie ignorowani. JKMowi udaje się wybijać jeszcze primo przez swoją barwność, secundo przez jaja z PKW; gdyby tego nie było, jego cytowania byłyby pewnie na poziomie Ziętka właśnie [i teraz odnieś się do Palikota, mądralo]. JKM poprzez postulaty systemu, gdzie ludzie, którzy [jak sami opowiadali, nie kojarzę źródła] dzięki PRLowi [a później RP] uciekli od karmienia świń, do tegoż karmienia wróciliby. Ziętek poprzez postulaty systemu, który prędzej czy później skończyłby się kołymami i schizofrenią bezobjawową [nieco tylko wcześniej niż obecny z jego np. „mową nienawiści” czy „dyskusją” – polecam wywiad z Farage’m w drugim nrze „Wręcz przeciwnie”]. Więc establishment profilaktycznie ignoruje ich obu.

    Lubię to

  6. @torero
    Po pierwsze, traktowanie Ziętka na pewno nie jest „równie niesprawiedliwe” jak JKM, bo nawet w skali trzymiesięcznej (czyli sprzed sporu tego ostatniego z PKW) różnica między nimi pozostaje ogromna, zupełnie nieuzasadniona różnicą w poziomie poparcia, bo tej za bardzo nie ma.

    Po drugie, fakt, Klisu ma rację – i tu dochodzimy do banalnie oczywistej przyczyny przewagi Palikota nad Korwinem: Palikot jest bardziej barwny, ot i wszystko. Korwin płynął na tej samej fali na początku lat 90-tych, kiedy media go kochały za, delikatnie mówiąc, kontrowersyjne teksty – ale potem im się znudził, bo serwował ciągle to samo. Po prostu. Palikot skończy dokładnie tak samo, jeśli będzie chciał przez kolejne 20 lat jechać tylko na machaniu wibratorami i atakowaniu Kościoła.

    Po trzecie, Lepper też był zagrożeniem dla „establishmentu” – i to w przeciwieństwie do Korwina z Ziętkiem, siedzących na swoich promilach poparcia, zagrożeniem realnym – a jakoś media swego czasu nawijały o nim, że hej. Tu nie o żadne zagrożenie chodzi, tylko o banalną wypadkową medialności i znaczenia na scenie politycznej. OK, sympatii dziennikarzy też, ale to już mimo wszystko w dalszej kolejności.

    Lubię to

  7. Cichy: ale Palikot dlatego ma większą cytowalność w mediach, nie tylko za barwność swoich działań (JKM nie był gorszy – pamiętam happening kiedy skonsumował po kawałku leżący na talerzu formularz podatkowy PIT), ale dlatego, że był z NIMI. Z PO. I można straszyć Palikotem. A zamieszanie z rozłamowcem jest na rękę samemu bohaterowi, szczególnie, gdy na niego naskakuje prezes PiS. Ma więc szansę na ripostę.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s