Zimny wychów potomstwa, cz. LXIV – pierwsze śliwki robaczywki.

Fork dostał pierwszą uwagę do dzienniczka. Yeah! Oddała, zaczepiona przez kolegę, więc smagnąłem Ją kablem od żelazka profilaktycznie tylko pięć razy i tylko przez kark. Ale czy Ona nawet w niegrzecznym zachowaniu musi demonstrować oryginalność?…

Bije kolegę po głowie termosem.

2 myśli w temacie “Zimny wychów potomstwa, cz. LXIV – pierwsze śliwki robaczywki.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s