And The Prize goes to…

W tym kwandransie Platynowe Usta Dwuznaczności otrzymuje moja znajoma za przecudny [acz ewidentnie niezamierzony] tekst pod adresem innej znajomej, nie radzącej sobie w pracy, która na dodatek ma w porywach jakieś 1.5m wzrostu:

Hankę to po prostu wszystko przerasta.

Wszyscy zaczęli spoglądać na mnie dziwnie, gdy zacząłem rżeć jak głupi.

ROTFL.

Premier Luksemburga i szef eurogrupy Jean-Claude Juncker ostrzegł w rozmowie z niemieckim dziennikiem Sueddeutsche Zeitung, że kryzys zadłużenia w strefie euro może rozszerzyć się na Włochy i Belgię. [źródło]

Jak to mawiał śp. Kisielewski, „To nie kryzys, to rezultat!”. Zapamiętaj to sobie… Czajna 🙂

I jeszcze jeden QOTE.

Skoro, dajmy na to, Benedykt XVI w swojej najnowszej książce „Jezus z Nazaretu” oczyścił Żydów z zarzutu spowodowania śmierci Jezusa, to oczywiście dobrze – ale trzeba pójść krok dalej, jeśli nie chcemy, by ktoś pomyślał sobie, iż Jezus zmarł śmiercią naturalną. A przecież został skazany przez rzymskiego prokuratora Poncjusza Piłata.

No dobrze – ale kim właściwie był ten cały Poncjusz Piłat? Wiadomo, że używał tzw. rzymskiego pozdrowienia, które również dzisiaj jest znakiem rozpoznawczym nazistów, no a poza tym – był zdeklarowanym antysemitą – o czym najlepiej świadczy zbudowanie przezeń w Jerozolimie wodociągów. W świetle tych powszechnie znanych faktów, nie ulega wątpliwości, że wspomniany Poncjusz Piłat był nazistą, a skoro tak, to nie ma co chować pod korcem spiżowej prawdy nowej wiary, że Jezusa zamordowali naziści. I dopiero ten finał można będzie uznać za ukoronowanie polityki historycznej. [źródło]

Wszystko jest wtórne. A ja już dam Wam spokój, bo mnie dzisiaj ewidentnie nosi, to chyba jakiś rekord.

QOTE.

Edward Marciniak z dnia na dzień stał się dłużnikiem państwa na 6,5 miliona zł. Wkrótce dług urósł do 38 milionów, a Marciniak znalazł się na granicy obłędu. W końcu usłyszał, że nie ma sprawy. Żadnego przepraszam i odszkodowania. (…) Izba Celna w Opolu dopiero teraz zamknęła sprawę Edwarda Marciniaka. Mówiąc ściślej: umorzyła ją i koszmar przedsiębiorcy się skończył. A zaczął się – czego izba nie ukrywa – od anonimowego donosu, przysłanego w 2008 roku. Sam Marciniak dodaje, że stało się to po serii niedwuznacznych propozycji, w których anonimowi rozmówcy chcieli go przez telefon skłonić do sprzedaży świetnie prosperującej firmy. Gdy się nie zgodził, zaczął się koszmar z celnikami, który zamiast trwać trzy dni (do wyników pierwszego badania zawartości cystern) ciągnął się przez ponad 34 miesiące). [źródło].

Kluska wyjątkiem, tak? Wejście do Unii uchroniło nas od „opcji wschodniej”, tak?

Dobranoc.

Rzeczy niepojęte i nieogarnialne.

Kodeks Drogowy nakazuje iirc jazdę przy prawej krawędzi jezdni / pasa / łotewa. A na Księcia Józefa w Krakowie pasem szerokim na jakieś 3 metry towarzystwo od zarania dziejów z uporem godnym lepszej sprawy pomyka radośnie wzdłuż osi jezdni. Chodnik oczywiście jest.

* * *

Adres zamieszkania osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą nie jest „w tym kraju” daną osobową. Podsiębiorcę można zlokalizować po adresie zamieszkania, najechać go na jego włościach i skuć mu mordę. A numer telefonu – jest.

Co ciekawe, telefony osób fizycznych są chronione, ale spółek cywilnych [będących de facto jedynie wspólną działalnością dwóch osób fizycznych] – już nie.

* * *

X. dba o środowisko, ekolo jest. Segreguje odpady, zgniata butelki i na czas niekorzystania z Globalnej Sieci wyłącza listwę do routera, co przyprawiało mnie o ciężkie stany nerwicowe w daremnych próbach ustalenia, czemu internet do nędzy gamratki działa jak kierunkowskaz. Całe szczęście, że nie było tego za bardzo słychać. Moje rzucanie mięsem zagłuszał chodzący 24/7 telewizor, przed którym wszyscy zbierali się oczywiście jedynie wieczorami.

* * *

Wczora z wieczora na swoim bb próbowałem odtworzyć ekran startowy mojej r.i.p. e71. Na górze róże, na dole forsycje… cojogodom, na górze wyimek z kalendarza, na dole skróty do aplikacji. I git. Szkoda tylko, że wyimek z kalendarza pokazuje się tylko wtedy, gdy kalendarz jest podświetlony jako aktywny przycisk. Jeśli podświetlenie na dole wskazuje na inną aplikację, kompozycja na górze wyświetla informacje… dowolne. Moja ignorancja… czy z tym kierowaniem bb do „użytkownika biznesowego” to mit?