Nie ogarniam świata.

Grecja protestuje, policja używa gazów łzawiących [czy to nie podpada aby pod łamanie praw człowieka?]. Ale ale. Jak donosi łonet,

demonstranci skandują socjalistyczne hasła (…)

a wszak premier Grecji, Jeorios Andreas Papandreu, przynależen do Panhelleńskiego Ruchu Socjalistycznego i Międzynarodówki Socjalistycznej!

Lewaki protestują przeciw lewakom, wcielającym w życie lewacki program gospodarczy. A potem się dziwią, że nie mam czelności czynić im zarzutów o uprawianie logiki klasycznej.

5 myśli w temacie “Nie ogarniam świata.

  1. Taaa, bo każdy „lewak” ma takie same poglądy, niezależnie zresztą od tego, czy jest lewakiem ideowym, czy tylko z nazwy. 😀

    Zresztą nie wiem, jak możesz uważać „grecki” (boć przecież jest on siłą narzucany) program oszczędności i wyprzedaży majątku państwowego za lewacki.

    Polubienie

  2. Ad 1. Tzn. że niby kto nie jest lewakiem? Szef PASOKu i Kominternu czy związki zawodzące?

    Ad 2. a) podnoszenie podatków, b) kuku emerytom i c) generalnie opodatkowanie wszystkiego co się da, połączone z d) wyprzedażą sreber rodowych nie jest lewackie? Pomyślmy…

    krzywej Laffera lewaki przecież nie uznają, więc a) jest lewackie,
    głód na Ukrainie i cała historia dowodzi prawdziwości b),
    c) komentarza w zasadzie nie wymaga,
    od biedy bronić mogłoby się jedynie d)… gdyby było to robione z głową; „prywatyzacja”, podobnie jak w „RP” [na przeżarcie i po uważaniu, a nie z porządnej licytacji] za inną niż lewicowa uznana być nie może.

    Last but not least, stwierdzenie

    Taaa, bo każdy „lewak” ma takie same poglądy, niezależnie zresztą od tego, czy jest lewakiem ideowym, czy tylko z nazwy. 😀

    przenosi mnie niemalże w czasy mojej młodości i felietonów z „Trybuny Ludu”, gdy dochodzono się o ideowość i pryncypia. Aczkolwiek już bez większego przekonania 😀

    Polubienie

  3. Tzn. że niby kto nie jest lewakiem? Szef PASOKu i Kominternu czy związki zawodzące?

    Imaginuj sobie waćpan, że mogą być też różnymi lewakami o różnych poglądach. Nie wiem zresztą, jakie przekonania żywi w istocie szef PASOK-u, natomiast wiem, że nazwa partii politycznej często ma niewielki (jeśli w ogóle jakiś) związek z programem, a w szczególności z poczynaniami tej partii.

    krzywej Laffera lewaki przecież nie uznają, więc a) jest lewackie,

    Krzywej Laffera nie uznaje też rzeczywistość, w której obniżki podatków wielokrotnie przynosiły spadek dochodów budżetowych. No ale mniejsza z tym. W Twoim świecie, w którym każdy podatek jest zawsze zły i lewicowy, masz z pewnością rację. W moim podatki podatkom nierówne i ich tworzenie oraz ustalanie ich poziomu tak, że odczują to najbardziej Ci, którzy już mają najmniej, nie daje się zakwalifikować jako lewicowe.

    No ale tak naprawdę pytanie jest o to, czy Grecja ma zbankrutować, czy nie. Jeśli nie, to podatki iść w górę muszą (nie wiem, czy akurat tak, jak mają iść w Grecji), podobnie jak muszą iść w dół wydatki (znowu, zapewne można się spierać o strukturę cięć). Krzywa Laffera, nawet gdyby działała tak, jak Ci się wydaje, i tak nie ma tu nic do rzeczy, bo zanim wzrost gospodarczy wywołany obniżeniem podatków pozwoli na jakikolwiek wzrost dochodów, Grecja już dawno zbankrutuje. Tu idzie nawet nie o miesiące, ale o tygodnie, jeśli nie dni (w przypadku wstrzymania zewnętrznej pomocy i utrzymania obecnych wydatków przy obecnych dochodach). W tej sytuacji nawet faktyczna likwidacja państwa w duchu skrajnie liberalnym zapewne już by nie pomogła.

    Oczywiście można zapewne powiedzieć, że jedynym prawicowym rozwiązaniem byłoby właśnie bankructwo i redukcja państwa do paru przepisów prawnych (boć to nawet sądy, policję i wojsko można przecież sprywatyzować) i urzędu antymonopolowego. Jeśli uznać państwo samo w sobie za lewicowe z definicji, to ja nawet nie będę zbytnio protestował, choć to głupie.

    głód na Ukrainie i cała historia dowodzi prawdziwości b),

    ?!?!?! Poza tym, że robienie kuku emerytom nie może być uznane za lewicowe w żadnym wypadku.

    od biedy bronić mogłoby się jedynie d)… gdyby było to robione z głową; „prywatyzacja”, podobnie jak w „RP” [na przeżarcie i po uważaniu, a nie z porządnej licytacji] za inną niż lewicowa uznana być nie może.

    Wymuszona prywatyzacja takiego majątku państwowego jak np. porty w żadnym wypadku nie może być zakwalifikowana jako lewicowa. Może być co najwyżej prawicową głupotą, jeśli jest robiona źle. Jeśli własność państwowa jest cechą systemów lewicowych, a własność prywatna prawicowych (a tak jest), prywatyzacja może być uznana jedynie za prawicową – źle lub dobrze (mądrze lub głupio) przeprowadzoną, ale zawsze prawicową.

    Oczywiście nie oznacza to, że człowiek o poglądach zasadniczo lewicowych nie może uznać danej prywatyzacji za zasadną, a człowiek o poglądach prawicowych nie może uważać, że warto utrzymać państwową własność tego czy innego przedsiębiorstwa. Ale jeśli miałoby to kwestionować (odpowiednio) lewicowość i prawicowość tych ludzi jako taką, to należałoby uznać, że lewicowy jest jedynie komunizm, a prawicowa jedynie anarchia z uświęconą przez obyczaje własnością prywatną, a wszystko pomiędzy jest…?

    Ciekaw też jestem, jak chcesz zakwalifikować jako lewicowe wszelkie cięcia wydatków socjalnych, inwestycyjnych itp.

    przenosi mnie niemalże w czasy mojej młodości i felietonów z „Trybuny Ludu”, gdy dochodzono się o ideowość i pryncypia. Aczkolwiek już bez większego przekonania 😀

    To smutne, że spory o idee i pryncypia kojarzą Ci się jedynie z Trybuną Ludu.

    Polubienie

  4. @Czajna:

    Krzywej Laffera nie uznaje też rzeczywistość, w której obniżki podatków wielokrotnie przynosiły spadek dochodów budżetowych.

    Za to Ty nie uznajesz rzeczywistości. Dla 0% i 100% opodatkowania dochody są równe zeru? Albo prawie zeru dla 100% [bo Ty byś zapewne pracował]? Są równe. Maksimum być musi? Musi [choć nawet nie musi]. Twierdzenie o wartości pośredniej zna? Zna. Dziękuję za uwagę.

    No ale widzę, że mogę podawać ochnaście pierdylionów przykładów, a na Tobie to i tak nie robi wrażenia. Bo nie i już. Ale poza tym jesteś oczywista zwolennikiem rzeczowej dyskusji. No niech to szlag.

    Oczywiście można zapewne powiedzieć, że jedynym prawicowym rozwiązaniem byłoby właśnie bankructwo i redukcja państwa do paru przepisów prawnych (boć to nawet sądy, policję i wojsko można przecież sprywatyzować) i urzędu antymonopolowego.

    Oczywiście. I wiesz co? W państwach, przez które przewaliły się wojny [różne Rwandy, Iraki po Pustynnych Burzach i takie tam] faktycznie się tak robi. I to działa! A jajogłowi owo działanie tłumaczą sobie jakkolwiek.

    głód na Ukrainie i cała historia dowodzi prawdziwości b),

    ?!?!?!

    Co „?!?!?!” Będziesz mi udowadniał, że Stalin był prawicowcem?…

    Poza tym, że robienie kuku emerytom nie może być uznane za lewicowe w żadnym wypadku.

    W warstwie deklaratywnej – oczywiście, że nie [choć dla pewności musiałbym poczytać o Pol Pocie, nie wiem, czy on się nie deklarował, no ale mniejsza]. W warstwie realnych działań – jak najbardziej. Emeryt z PRL jest dla Ciebie wzorem godnej emerytury? A może dzisiejszy emeryt?

    Ciekaw też jestem, jak chcesz zakwalifikować jako lewicowe wszelkie cięcia wydatków socjalnych, inwestycyjnych itp.

    Wypadek przy pracy / dojście do ściany. Najbardziej liberalne prawo gospodarcze wprowadziły w Polsce komuchy – wskutek wypadku przy pracy właśnie. Zresztą to samo działo się u Kiwusów jakiś czas temu. Dno się oberwało i zafundowali sobie libertarianizm zupełnym przypadkiem.

    przenosi mnie niemalże w czasy mojej młodości i felietonów z „Trybuny Ludu”, gdy dochodzono się o ideowość i pryncypia. Aczkolwiek już bez większego przekonania 😀

    To smutne, że spory o idee i pryncypia kojarzą Ci się jedynie z Trybuną Ludu.

    Ja tam nie narzekam. I nie wszystkie spory o idee, tylko takie, w których – upraszczając – dyskutuje się o tym, czy kułakom dopierdzielić 95% PITu, czy może okazać akt łaski i wlepić tylko 94.5%.

    @lRem:

    torero: Ten, no, ale doszło do Ciebie, że opozycją do partii socjalistycznej jest tam partia komunistyczna? 😉

    Opierałem się tylko na artykule. I wiesz? Nie przeczę, że jakieś różnice tam są, ale z mojego punktu widzenia nie ma to wielkiego znaczenia. Co nie oznacza oczywiście, że nie ma na świecie ludzi, dla których wspomniany wybór pomiędzy 95% a 94.% PIT jest kwestią życia i śmierci.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s