Ocena prawna ABW.

Na tej samej stronie [AntyKomora – przyp. mój] zamieszczone zostały także odnośniki do linka zatytułowanego »zdjęcia«, gdzie zainstalowano zdjęcia przedstawiające Prezydenta jako: prostytutkę, homoseksualistę, (…)” – czytamy w ocenie prawnej przedstawionej przez ABW [mającej najprawdopodobniej uzasadnić najście na chatę – znów przyp. mój]. [żródło]

Chamstwo, drobnomieszczaństwo i ból zęba. Na miejscu Biedronia targnąłbym Prezydenta – w najgorszym razie ABW – pod sąd za sugerowanie, jakoby zdjęcia prezentujące go jako homoseksualistę mogły w jakikolwiek sposób go obrażać. Bo jeśli tak, oznaczałoby to, że wg Prezydenta / ABW bycie homo jest czymś obraźliwym… Panie Bieeeeedrooooń!…

Zimny wychów potomstwa, cz. LVII – O roli palców w nauce ortografii.

Zrobiła laurkę dla Mamy. Żeby nigdy nie brakło chumoru. Jęknąłem w duchu, wyraziłem głośno swoją opinię i pokazałem palcem, co trzeba. Zrobiła głupią minę, poprawiła i zaniosła laurkę z życzeniami, żeby nigdy nie brakło chómoru.

Jak widać, do nauki ortografii trzeba mieć odpowiednio cienkie palce.

* * *

A poza tym normalnie. W obliczu zbliżającego się urodzinowego party robi gazetkę, dzwoni do koleżanki, żeby jej pomogła w sprzedaży podczas party [„wtedy imprezka się zwróci!”] i rozpoczyna rozmowy ze mną jako z potencjalnym reklamodawcą. Początkowa radość mi minęła, aktualnie coraz poważniej zaczynam zastanawiać się, co z Niej wyrośnie.

– Świetny pomysł, naprawdę! Ale niestety sam nie mogę podjąć decyzji, muszę skontaktować się z dyrektorem i zaprosimy państwa na spotkanie, na którym omówimy szczegóły.
– To kiedy mam się skontaktować?
– Nie trzeba, naprawdę. Złapię dyrektora jutro i zadzwonię do pana już jutro, naprawdę nie trzeba sobie robić kłopotów.

Było to półtora tygodnia temu, czyli licząc samymi tylko dniami roboczymi jakieś siedem – osiem jutrów. Od tego czasu sam dzwoniłem trzy razy, dwukrotnie robiąc dłuższe przerwy. Bo przepraszał i naprawdę miał oddzwonić, ale nie zdążył się skonsultować się, naprawdę sami damy znać, bo to rewelacja. Za każdym razem nieodmiennie zachwycony i perspektywy roztaczający.

Chędożony wsobnie od tyłu, do urzygu coraz bardziej prowincjonalnie uprzejmy, utaplany po czubki włosów w sosie autozachwytu CK grajdoł. Czasem mam wrażenie, że jedyne, co mnie tu jeszcze trzyma, to estetyka.

Węże.

W terrarium jest 15 węży. Ile nóg mają razem?

Obliczenia i odpowiedź wpisz poniżej w kratkowanym pasku o szerokości 6 cm.

Aha, byłbym zapomniał. Dzieci w pierwszej klasie gonione są w myśl nowego programu Minister Edukacji Katarzyny Hall [PO] za wykazywanie się umiejętnościami wykraczającymi poza aktualny program, takimi jak używanie nieznanych jeszcze literek… czy umiejętność mnożenia.

QOTD.

Można zrozumieć, że PO nawiązuje stosunki z SdPl – bo też są to socjaliści, ale otwarcie nastawieni pro-rynkowo (jak p.Wiluś Clinton w USA, powiedzmy). Taki jest np. p.Marek Borowski. Można też zrozumieć rozmowy z politykami SLD. Są to cwaniacy nie wierzący wcale w żaden socjalizm – dbających tylko o własną kasę. Jednak są to ludzie łebscy – więc świetnie wiedzą, że rynek działa, a socjalizm nie – więc znakomicie mogą stanowić lewe skrzydło PO.

Jeśli jednak PO zaczyna rozmowy z p.Józefem Piniorem – to przekracza całkiem wyraźną granicę.

P.Pinior jest działaczem politycznym. Jest uczciwym działaczem politycznym. Działaczem nie ukrywającym, że jest pryncypialnym lewakiem – konkretnie: trockistą.

Trockizm to kierunek na lewo od komunizmu. Trockistów za „lewicowe uchylenie” usuwano z PZPR.

Jeśli jakieś poważne grono działaczy PO wyobraża sobie p.Piniora w szeregach Platformy – to oznacza to otwartą i zasadniczą zmianę wizerunku tej partii. Z czego trzeba wyciągnąć konsekwencje. [Źródło]

A gdyby jakaś menda znów zamiast meritum chciała czepić się źródła, link #2.