Ścinki.

Ewolucyjnie – bo przecież nie na drodze rozumowej, są pewne granice eksperymentu!… – wchodzę w tryb krótkiego spania, przeplatanego małymi drzemkami. Summa summarum wychodzi 5h; 22:00-2:00 i reszta, ukryta albo w ciągu dnia, albo zaraz po fajrancie. Matematyka daje radę. I tylko nagle w ciągu dnia mam ochotę wbić gwóźdź albo iść spać zaraz po „Dobranocce”. Albo tłumaczyć sobie, że to nie niewyspanie, tylko stres, i chlapnąć sobie kieliszek półtoraka.

* * *

Przeczytane „12 krzeseł” Pietrowa. I gdyby nie satysfakcja, płynąca ze zdobycia samej książki, nie miałbym czym się chwalić. Nie łapię humoru, przez który książka została zakwalifikowana do panteonu [tragi]komediowego literatury ruskiej – jak „Burzliwe dzieje Lejzorka Rojtszwańca”. Nie ogarniam takiego pisarstwa i już. A dokładniej: nie ogarniam ogromnego ponoć ładunku satyry drzemiącego w tej książce. Tym bardziej, że jakość detepu / korekty mogłaby odpuścić chyba tylko Stolica Apostolska: pocięte zdania, cyfry powpisywane w wyrazy i ogólnie męczarnia dla literówkofila – jedyna okoliczność mocno łagodząca to czas wydania; szalone lata dziewięćdziesiąte pozostawiły po sobie mimochodem pomnik wilczego kapitalizmu.

* * *

Nowa zabawka. Starzejemy się, panie wójcie, jak mawiał don Camillo, nie przeszkadza mi już ani gmeranie łechtaczką przy wprowadzaniu pliterek, ani szajby pomniejsze. A może nie tyle nie przeszkadza mi już, ile przeszkadzanie owo niknie w powodzi faili, doznawanych ze strony Nokii, i blichtru pseudonowości, od których Nokia odcinała mnie długo nader skutecznie. BIS, bezproblemowy inet, normalny ekran dotykowy… żadna w tym zasługa BB, dinozaurowi po n97 na widok każdego telefonu [może za wyjątkiem małych samsungów] opadłaby szczęka. I naprawdę, ale to naprawdę szczere wyrazy uznania dla Nokii – zniechęcić ostatniego chyba w tej części galaktyki fanatycznego usera to *naprawdę* duuuża sztuka. GTD hula w zasadzie OOTB, i to bez udziału pakietu Viira [Y., mam już kartę kredytową! :D] i ogólnie jest mjut malyna, sielankę mąci tylko tu i ówdzie – a szczególnie ówdzie – wpisanie od czasu do czasu psipadkiem jakiegoś zadania, datowanego na AD 2050.

* * *

A swoją drogą… nie rozumiem tego entuzjazmu z BISem. Technologia, owszem, niezgorsza… tyle, że obrońcy prywatności tutaj bez jęku przekazują swoje dane do konta email operatorowi i nikomu nie wolno się z tego śmiać. Całe szczęście, że aplikacja gmailowa obywa się bez tego.

* * *

Wrzucone do czytania: „Strzała Kusziela”. Wrzucone i zmagam się z tym okrutnie. Pomysł może i niezgorszy, ale ciągłe czytanie o ekskluzywnej prostytucji w konfiguracjach dowolnych może przyprawić o dyskretną impotencję nawet takiego rasowego ogiera, jak Wasz sługa uniżony, o braciaszkowie moi. A do tego intrygi pałacowe w zamyśle wyrafinowane, w praktyce oscylujące poziomem dokoła zabrania Zosi przez Baśkę bluzki z hannąmontaną… Ech. Szkoda, miałbym co czytać. A tak? Tak… też mam co czytać, ale już niekoniecznie seryjnie.

* * *

Patrzeć nie mogę. W tym tygodniu – paschał i figura Zmartwychwstałego won z ołtarza, bo trza zrobić miejsce dla Przenajświętszego Pokazu Multimedialnego – zamiast kazania. Co dalej, pokaz sztucznych ogni na Przeistoczenie?… Wszystko na podkładzie jakiegoś zakazanego w liturgii beatu, flankowane trzema świecami. I Permanentny Gestykulator z tekstami na poziomie małego gimnazjonu.

Pójść do kościoła w dresie – źle. Bo brak szacunku, sacrum, itp. OK. Ale prowizorka po drugiej stronie ołtarza przeszkadza już chyba tylko mi. Nie ogarniam.

* * *

Przepowiadam sobie panaasnykowe „Do młodych”, słucham „Kuglarzy”, czytam Schwagerowych „Mistrzów rynków finansowych”…

… sztuka umarła, wszystko zostało już napisane i powiedziane, a ja jestem głupi jak but.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s