Inkąpetąs, cz. V.

Sytuacja się stabilizuje się. Dialogi niedobre, bardzo niedobre. Nauczony doświadczeniem, zwalczyłem tylko jeden temat – w kwestii angielskiego pomaga stwierdzenie, że if your declared English knowledge does not fit your real language skills please go sodomize yourself with the retractable baton model ASP 21″, wszystko ubrane oczywista w biznesową mowętrawę. Pytanie o 36*37 w dalszym ciągu pozostawia za sobą zgliszcza, więc nic nowego, z rzeczy wartych odnotowania godzi się tylko wspomnieć o Józefie Komornickim, absolwencie studiów przygotowujących do pracy w zawodzie jakimśtam, który przedmiotu naprawdę ściśle przygotowującego do pracy w zawodzie jakimśtam miał raptem jeden semestr. Tak właśnie, jeden semestr. Jednego przedmiotu. Mniemam, iż poza nim pan Józef pochłaniał zawzięcie wiedzę z podstaw informatyki, turystyki międzynarodowej [brrr, o matko!!!… gdybym sam ongi nie wyślizgał był się z tego po dwóch zajęciach na rzecz programowania w VB, trauma prześladowałaby mnie do końca moich dni!] oraz instytucji Unii Europejskiej. Płeć oraz dane osobowe Katarzyny Michałowskiej zostały oczywiście zmienione.

13 myśli w temacie “Inkąpetąs, cz. V.

  1. Nie, na tej rekrutacji nikt. Czasu nie limituję, czekam cierpliwie. Większość sama się poddaje, choć ostatnio ktoś stwierdził, że może podać jedynie „wynik przybliżony”. Wyszło mu „gdzieś około 100”.

    Swoją drogą czy zsumowanie czterech liczb to faktycznie taki hardkor, czy ja jestem jakoś ponadprzeciętnie uzdolniony?

    Polubienie

  2. rozumiem że to 36*37 to dla humanistów ? sumowanie liczb jest męczące, musiałem naprawdę sobie wjechać na ambicję żeby mi się zachciało, czas 52 sekundy. dodałem 3 liczby: 1080, 210, 42. Myślę że zmieścił bym się w 20 sekundach ale po pierwszym mnożeniu miałem kryzys woli 😉

    Btw, kolega, świeżo upieczony absolwent elektroniki po pytaniu o „e do pierwszej” odpowiedział… „zero ?” (fakt że wstawiony).

    Polubienie

  3. Szymon: nie dla humanistów. Absolwenci ekonomii, część z jakąś matematyką w średniej.

    A napruty kolega mógł wiedzieć, ile to jest e^1. Ale może będąc ciężko naprutym zwyczajnie BAŁ SIĘ głośno powiedzieć „e”?… 😀

    Polubienie

  4. Ja tam pamiętam, że 6^3 jest 216, więc policzyłem: 216*6+36. Nie mierzyłem dokładnie, ale na oko uzyskałem prawidłowy wynik w kilkadziesiąt sekund. Prawnik się kłania. 8D

    „… please go sodomize yourself…” – chylę czoła przed humorem. 😛

    Polubienie

  5. Uch, znowu. Nie jestem chyba w mocy tego skasować… Pozostawiam to gospodarzowi. Ma moje błogosławieństwo (żeby nie było, że potem podniosę larum na panujący tu terror komentarzowy :p). 🙂

    Polubienie

  6. Wiesz, tylko u Ciebie mi się to zdarza. I nie mam zupełnie pojęcia, dlaczego. Może powinienem zmienić przeglądarkę? Dostawcę sieci (to byłoby trudne…)? A może… Nie wiem, nie znam się na tym. ;p

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s