19 myśli w temacie “Inkąpetąs, cz. III.

  1. Podsunęłaś mi niegłupi pomysł. A może by tak stworzyć ponadbranżową blacklistę kandydatów do pracy z terminem ważności, potrzebnym do szansy na nauczenie się obsługi pola BCC:? 🙂

    Polubienie

  2. Ideału na rynku pracy nie znajdziesz, ale na pewno mylenie CC z BCC jest już definitywnym znakiem debilizmu? Problem z internetem jest taki, że poznajesz osobę taką, jaka była w danej chwili, a nie jaka jest na codzień. Może po prostu była zmęczona. Whatever. 😛

    Polubienie

  3. Gdzie twierdzę, że to debilizm? OTOH w dzisiejszych czasach umiejętność odróżnienia CC: od BCC: śmierdzi oczywistą oczywistością na kilometr. Nawet jeśli nie nauczyła się tego „na fotce czy innej naszejklasie”, jest po studiach [jakżeby inaczej], wcześniej pewnie było gimnazjum z lekcjami informatyki.

    Swoją drogą pamiętam, jak zacząłem cośtam gdzieśtam czytać o linuksie. Cośtam gdzieśtam zostało. A akurat sam szukałem wtedy pracy. Byłem już ho ho wiracha, potrafiłem się obsłużyć w Win95 i Win98. A ponieważ już wtedy miałem informatyków za zmyślny ludek, „zobaczyłem”, że „używają” oni pewnego skrótu na zbiorcze określenie tych systemów. I tak przez parę miesięcy do potencjalnych pracodawców szły moje CV, gdzie względne obycie w małych windach kwitowałem wpisem, uwaga… „znajomość obsługi XWindow System”. Nie pasowała mi trochę co prawda do kontekstu liczba pojedyncza, ale sprawdziłem to dopiero po paru miesiącach i pierdylionie wysłanych aplikacji… 🙂

    Polubienie

  4. nie bardzo rozumiem czemu wysłanie CV do kilku firm jednocześnie miałoby obniżać wartość potencjalnego pracownika. Czy to głupie szukać pracy?

    Polubienie

  5. Pierwszy raz ktoś mnie nazwał trollem. Pytam szczerze, bo zwyczajnie nie rozumiem i oczekiwałem(równie prostej jak moje pytanie) odpowiedzi. Chodzi tylko o to, że ktoś nie potrafi korzystać z BCC?

    Polubienie

  6. to chyba logiczne że nikt nie wysyła CV w jedno miejsce ? co do bcc to zauważyłem że ludzie (którzy na pewno wiedzą do czego to jest) i tak nie korzystają.

    Polubienie

  7. Czekajcie jeden z drugim, czy ja pisałem COKOLWIEK o tym, że CV winno wysyłać się tylko do jednego potencjalnego pracodawcy? Jesteście tu zawsze mile widziani, chleb, sól i takie tam, ale to wszystko coraz bardziej przypomina mi dziecięcą zabawę w Sejm wg Mleczki, gdzie chłopak mówi do kolegów: „Ja będę gadał bzdury, a wy będziecie polemizować ze mną nie na temat” 🙂

    Polubienie

  8. tzn. od jakiegoś czasu tak sobie myślę że niekorzystanie z bcc to norma, rzecz na tyle pospolita że nie bardzo nadaje się na blogaska w charakterze anegdoty. Weźmy np. takie coś ~ 3 lata temu zostałem poinformowany przez moją uczelnię (stricte informatyczną, wysyłacze maili mają wykształcenie wyższe i wykładowców informatyki nie tylko w pracy ale także bliższej i dalszej rodzinie) o zaległościach finansowych. Przy czym poznałem adresy mailowe wszystkich innych studentów którzy już zjedli swój portfel.

    Przyjmuję do wiadomości że w Waszej rzeczywistości tak nie wypada. Btw, nie pytacie kandydatów gdzie jeszcze szukają pracy ?

    Polubienie

  9. Przyjmuję do wiadomości że w Waszej rzeczywistości tak nie wypada.

    „W naszej”? To afaik nazywa się „netykieta”.

    Btw, nie pytacie kandydatów gdzie jeszcze szukają pracy ?

    Nie, po co?

    Polubienie

  10. No cóż. Odpowiedź na to imho jest taka… są tacy ludzie którzy tego, co dla nas jest elementarną kulturą osobistą, zwyczajnie nie ogarniają. Tzn. mam wrażenie że to nie jest ich zła wola, tylko mimo nawet tego wyższego wykształcenia są na tyle prości, że w swej prostocie NIE wiedzą, nie zdają sobie sprawy, że coś w tym co robią może w ogóle być nie tak.

    Dopiero drugą grupą są ci, którzy wiedzą, że to jest złe, ale ze względu na lenistwo i ogólny tumiwisizm i mamtowdupizm idą na łatwiznę.

    Byłem dziś w kinie. Pokaz dla szkół. Fura gimnazjalistów i parę ciał pedagogicznych, może kilkoro rodziców. Jedno takie ciało (dość duże zresztą), a może rodzic, na moje nieszczęście siadło jakieś dwa siedzenia obok i… smsując przez cały film świeciło swoim ajfonem po oczach.
    No i jak dziecko kogoś takiego ma wiedzieć po co jest BCC (o ile w ogóle znajdzie takie zwierzę w swoim ałtluku)?

    Polubienie

  11. @yen: mamtowdupizm 😀

    Do ignorancji też można mieć dwa podejścia, w zależności od kultury i wychowania. Albo a’la „Barbarzyńca w ogrodzie” – i gwoli ścisłości dużo takich maili otrzymuję, bo opisany przypadek jest jednym z wielu, niekoniecznie rekrutacyjnych, a ja nie zwykłem marnować okazji do ciętych ripost… – albo na zasadzie „człowiek miarą wszechrzeczy” i na zwrócenie uwagi odpowiadać agresją czy prozaicznym chamstwem. Na razie pierwsza opcja ku mojemu zdziwieniu wygrywa, ale jeśli dalej zewsząd wylewać się będzie pochwała oryginalności, to mogę się tym długo nie cieszyć…

    EDIT: jedna CK restauracja po takiej ciętej ripoście przeprosiła i w ramach tychże przeprosin zaprosiła nas na darmowy obiad. Niestety, nie było czasu skorzystać, a po kwartale dopominanie się o „chickens for free” 😉 byłoby lekko namolne 🙂

    Polubienie

  12. O mamo znowu elaboraty tłumaczące to i tamto. Kultura to się nazywa, list wysyła się do jednego adresata, koniec i kropka. Kto wysyła do wielu ten leń, prostak i zwyczajnie cham. A to znaczy że i pracownik z niego będzie taki se.

    A jeżeli na dokładkę nie umie/nie chce mu się zakamuflować tego to i głupek, no ale ludzie się zmieniają z wiekiem, skreślać człowieka nigdy nie należy.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s