Zimny wychów potomstwa, cz. LVI – Niezbędnik przedszkolaka.

Na ból w kolanie najlepsza jest – wyklęta przez paręnaście lat, używana u mnie od pokoleń, aktualnie znów wracająca do łask – maść żywokostowa. Bolące miejsce przed masem maścią należy uprzednio przesmarować spirytusem salicylowym. W związku z ostatnią kuracją buteleczka spirytusu salicylowego i opakowanie maści żywokostowej stoją na szafce w zasięgu ręki.

* * *

Dziecię za punkt honoru uznało wczora z wieczora nauczenie Forka Młodszego mówienia zdaniami, jako swojego wkładu w wyprawkę przedszkolną Tamtejże. Repetitio, jak wiadomo, mater studiorum est. No to repetitio. Dzisiaj rano rozpoczęła się pierwsza lekcja. Dziecię patrzy na Siostrę… rodziców… stół… szafkę…

– Kochanie, powiedz „spirytus”…

* * * Dodane na wyraźną prośbę PT Komentatora: * * *

Klisu lubi spirytus.

3 myśli w temacie “Zimny wychów potomstwa, cz. LVI – Niezbędnik przedszkolaka.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s