QOTD.

„Bardzo długo wstydziłam się przyznać do tego, że mój syn nie żyje”, zwierzyła się reporterowi tygodnika „Moda, sport, wojna”, Jadwiga Pielińska.

Ta dwukrotnie niegdyś zgwałcona kobieta, przełamując wstyd oraz burząc mury milczenia, decyduje się w końcu mówić: „Nie wiem, kto mu to zrobił. Nie widziałam. Ale jedno jest pewne, ludzi tego typu powinno się zamykać w więzieniach, a nie dawać broń do ręki! Być może mój syn nie był bez winy, być może prowokował”, przyznała po chwili, wspominając, jak Paweł Pieliński wałęsał się często w nocy po ulicach Kandaharu w zawadiackim kasku, ubrany jedynie w mundur o wyzywających wzorkach. [źródło].

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s