20 myśli w temacie “ADHD w służbie społeczeństwa.

  1. Z tego co wiem zdolność dorosłego człowieka do ciągłej pracy szacuje się na około 100W. Niestety ludzie są mocno niewydajni w przetwarzaniu energii chemicznej w mechaniczną (~30%), co oznacza, że ekonomiczniej byłoby rozstrzelać ludzi i ich racjami żywieniowymi palić w piecu.

    Polubienie

  2. vmario: Przecież pokazane było, że zmieniają ludzi w bateryjki. Czyli nawet lekko zaniżyli zdolność człowieka do pośredniego wytwarzania energii elektrycznej.

    Z Matriksem jest gorszy problem: czym oni ich u diabła karmili.

    Polubienie

  3. jpc: Resztkami umarłych to raz, a dwa, że przecież głupi nie byli, skoro w poduszkowcu można było dostać pyszne proteiny i białko, to i maszyny musiały umieć je stworzyć.

    Polubienie

  4. zx: Ale problem podobno był taki, że maszyny nie miały energii bo nie było słońca. Skąd więc brały papu? Karmienie żywych resztkami umarłych jest na dłuższą metę równie efektywne, co wypłacanie dywidendy z własnego kapitału.

    Polubienie

  5. A bo ja wiem skąd, pewnie z tego samego miejsca skąd papu brała reszta. Do stworzenia takiego białkowowitaminowego gluta trzeba raczej nowoczesnej technologii niż słońca.

    Polubienie

  6. Noo, to w czym problem? Przecież tej mieli dużo. No ja myślę, że kiedyś będzie się jej używać efektywniej i stworzenie gluta dla jednej osoby będzie wymagało tylko szczątkowej ilości tego, co sam człowiek może wytworzyć. Takie chyba było założenie w filmie, nie?

    Polubienie

  7. Mniejsza, i tak nie o to w filmie chodziło, nie? 😉 Ja jestem skłonny uwierzyć, że maszynki potrafiły to odpowiednio zrobić, tym bardziej, że tak na prawdę człowiek dużo tej energii (odpowiednio przygotowanej) nie potrzebuje. A przecież w tych kokonach oni tam się nie ruszali itp. Dlatego jestem skłonny uwierzyć.

    Polubienie

  8. zx: Problem polega na tym, że jeśli mieli dobre źródło energii do robienia papu, to ludzie nic im nie dają. Człowiek nie jest zdolny wytworzyć więcej energii niż zje, a do wytworzenia jedzenia wymagane jest przynajmniej tyle energii, ile potem można z niego odzyskać (zarówno tworzenie jedzenia, jak i jego spalanie to są procesy stratne). Podróże w czasie i broń plazmowa są bardziej naukowo prawdopodobne, niż obejście zasady zachowania energii.

    Co innego, gdyby ludzie przetwarzali energię słoneczną zgromadzoną w papu w energię elektryczną, ale nawet wtedy bardziej skuteczne (i mniej ryzykowne) byłyby dobre kolektory lub baterie słoneczne. Sieć neuronową byłoby zdecydowanie łatwiej obronić.

    Polubienie

  9. co oznacza, że ekonomiczniej byłoby rozstrzelać ludzi i ich racjami żywieniowymi palić w piecu.

    Perpetuum mobile (hint: kto by produkował racje żywnościowe?).

    Pomysł ogólnie ma zwolenników, taki jeden dr. Eric Pianka zaleca wybicie 2/3 ludności ziemi. Wówczas reszta spokojnie mogła by produkować prąd z tego co znajdzie w lesie.

    Polubienie

  10. Zlot faszystów, jak babcię kocham. I jeszcze udają, że o Matriksie dyskutują. Jak mi blogaska ocenzur^Hwpiszą do Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych, będę wiedział, gdzie Was szukać.

    Polubienie

  11. Zlot faszystów, jak babcię kocham

    Po pierwsze dobry faszyz nie jest zły, przynajmniej czerwonych tłukli. Po drugie ustrój RP w kontekście miłomściwie nam panującej partii to faszyzm demokratyzujący więc wiesz, trza czuć wiatry historii i wiedzieć kogo tzn. gdzie dmuchają. 😉

    Polubienie

  12. @jpc: Porównanie pozyskiwania energii w trakcie reakcji chemicznej z paleniem jest nieporozumieniem – jogurt się nie pali, marchewka się nie pali (ściślej, na wysuszenie i spalenie musisz dostarczyć więcej energii, niż ze spalenia uzyskasz).

    @zx: Glut nie mógłby być białkowo-witaminowy, tylko bardziej tłuszczowo-węglowodanowy. Na strawienie białka potrzeba więcej energii, niż owo białko dostarcza, więc „przetwórnie” szybko umrą z głodu na samym białku. 😉

    Za to jak najbardziej reakcja biologiczna (patrząc całościowo, to co jest produktem przemiany materii u ludzi, dla innych organizmów jest pokarmem) jest efektywna. Są projekty ogrzewania „altanek” kompostem, pewnie odchody też dałoby się wykorzystać w podobny sposób.

    PS. Strasznie nieczytelnie z tym ciemnym tłem i nie do końca jasnymi literami. Nie dałoby się podkręcić jasności liter o ton-dwa?

    Polubienie

  13. PS. Strasznie nieczytelnie z tym ciemnym tłem i nie do końca jasnymi literami. Nie dałoby się podkręcić jasności liter o ton-dwa?

    Oczywiście, że by się dało, prace trwają. I trwają. I trwają. I trwają…. 🙂

    Polubienie

  14. rozie: W końcu fachowiec! 😉 A czy przez reakcję chemiczną odzyskasz więcej energii niż przez spalenie osuszonego pokarmu?

    Reakcja biologiczna jest efektywna, ale z tego co pamiętam:
    1. Roślinożercy z roślin odzyskują mały ułamek energii, którą w ciągu swojego życia gromadzą rośliny. Drapieżniki znowu mały ułamek roślinożerców.
    2. Reakcja biologiczna jako całość pochłania energię (słoneczną), a nie wytwarza.

    PS. U mnie dobrze widać. ;]

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s