Rozterki.

Po jednej stronie Gramps, dzięki któremu kiedyś w ogóle przeszedłem na linuksa, geany i gimp. A po drugiej… po drugiej coraz więcej. digikam, który zdaje się [zdaje się, powiadam, szczegółowej analizy brak] bić na głowę F-Spota, k3b, ktuberling dla Małej… Dzisiaj doszedł nted – wszystkomający edytor nut, potrzebujący mojego tłumaczenia. Decyzja w zasadzie podjęta, pozostaje pytanie „kiedy?”

A może by tak sprawić sobie Maca?…

34 myśli w temacie “Rozterki.

  1. Czyżbyś planował przesiadkę z GNOME na KDE? 😛 Jakby na to nie patrzeć – przy obecnych pojemnościach dysków bez problemu można korzystać zarówno z GTK+, jak i Qt.

    Polubienie

  2. Nie rozumiem konfliktu między np. nted a Gramps…

    Btw. GTKowe programy działają (i wyglądają) pod Makiem tak jak pod X11. Uwierz mi, że to nie jest look-and-feel i usability, na które będziesz mieć ochotę, jak już się zaznajomisz z Makiem.

    Polubienie

  3. Torero -> Już chciałem napisać „Zamieniasz KDE na Gnome? To może od razu spraw sobie Maca?” i potem przeczytałem ostatnie zdanie. 😉

    Jpc -> Tylko porzucić Linuksa dla Maca to jakby z liberalnego raju wolności przenieść się do socjalistycznego piekła totalitaryzmu 😛 (tak w Waszym języku 😉 ).

    Polubienie

  4. Czajna: Zamień /raju/ na /piekła/ i vice versa. ;]

    Linuks jest wymarzony na serwery i urządzenia embedded, ale jak miałem go na desktopie, to zabawa z systemem operacyjnym zajmowała mi więcej czasu niż praca na nim. ;]

    Polubienie

  5. @Zal: nienienie, że można korzystać, widzę na własnej skórze 🙂 Bardziej chodzi mi o spójniejszy wygląd tego wszystkiego…

    @jpc: gdybym przesiadał się na maca, to zmieniłbym cały soft i wywalił linuksa hen. Jestem na takim etapie, że hakowanie czegokolwiek siakoś przestaje mi dawać satysfakcję, wolę upraszczać rzeczywistość… smuga cienia OR brak czasu, jeszcze się nie określiłem 😉 EDIT: gwoli wyjaśnienia: linux śmiga mi już skonfigurowany idealnie do moich potrzeb tak, że nie muszę już na nim niczego konfigurować; a do gier mam windę.

    @Czajna: ale ja myślę o Gnome->KDE 🙂 A pozostawanie przy wolnych technologiach to wbrew pozorom dla mnie ważny argument przeciw Macowi… dlatego póty sił, póki sprzeciwu wobec czytników elektronicznych i chromolić ekologię.

    Polubienie

  6. Jpc -> Ja nie mówię o wygodzie użytkowania, tylko o polityce Apple, tak względem softu, jak i hardware’u.

    Torero -> Przeklawiaturzyłem się, miałem na myśli Gnome -> KDE. 😉

    Polubienie

  7. Czajna: Z tą polityką też nie jest wszystko oczywiste. Jak pisałem sobie program do obsługi USB to problem był (i wciąż jest) tylko z Windowsami, bo i na OS X i na Linuksie miałem wgląd w kod źródłowy jądra i bibliotek systemowych. Na źródłach iTunes mi za bardzo nie zależy.

    Linuks na desktopie zdaje się tylko małpować Windowsy z dodatkiem Makowych cool-features. Brakuje IMHO mu odrębnego stylu i celu. A jak patrze na cudowne marnotrawienie przestrzeni w skórkach GTK+2 to mnie oczy bolą. Tam gdzie na Maku (który ponoć polega tylko na wodotryskach) do rozdzielenia kawałków GUI wystarczy jeden rządek szarych pikseli, w GTK konieczne jest 10 px spacera, 5 px gradientu i jeszcze 15 px spacera z drugiej strony.

    Polubienie

  8. quest… geni kojarzę. Jestem na takim etapie, że informacji genealogicznych jest w stanie dostarczyć mi – rzadkie, fakt – grzebanie po archiwach i wywiad wśród offline’owych znajomych, nie potrzebuję zwracać się do „community”. Na publikację całej Rodziny w necie nie zdecydowałem się mimo zastanowień i nie wiem, czy kiedykolwiek się zdecyduję. GS [„genalogia serwerowa”] w sytuacji braku neta skazuje mnie na notatki i nie pozwoli skonfrontować notek z aktualnym stanem badań, nie pozwoli [choć to tylko AFAIK] na eksport do GEDCOMa, nie gwarantuje bezpłatnej usługi w przyszłości, nie gwarantuje ciągłości działania serwisu w przyszłości, jest to nielubiany przeze mnie SaaS, nie jest to technologia wolna, nie pozwoli mi kastomizowć raportów [choć po prawdzie w grampsie też z tego nie korzystam]… Więcej grzechów nie pamiętam. Aktualnie.

    Polubienie

  9. @torero: Pisząc „można” miałem na myśli element ideologiczny, a nie techniczny ;] Kojarzę kilka osób, które były purystami w tej materii i bardzo niechętnie mieszały aplikacje korzystające z tych dwóch bibliotek.

    @jpc: Mnie też grzebanie w systemie znudziło, dlatego stosuję Debiana lub debianopodobne ;p

    Polubienie

  10. Ja też nie kocham Makowego międzymordzia, najbardziej mnie wkurza założenie jeden program – jedno okno.

    Co do KDE, to zbliża się ono może nie do ideału, ale do stanu łatwego użytkowania. Myślę, że warto poczekać na wersję 4.4. Co ciekawe jakieś pół roku temu, albo i dawniej, kolega z pracy prorokował, że KDE tak w wersji 4.4 będzie stabilne.

    A ja chyba znowu sprawdzę E17.

    Polubienie

  11. Wawrzek: Gwoli ścisłości — Mac nie czyni założenia „jeden program – jedno okno”. 😉
    Myślę, że chodzi Ci o to, że zamiast listy otwartych okien masz pasek ikon otwartych programów.
    Ja się przyzwyczaiłem, choć na pierwszym Maku (pod 10.4) miałem zainstalowane Witch[1].

    To, że aplikacja może nie mieć otwartych okien, a mimo tego być uruchomiona jest świetnym chwytem poprawiającym szybkość reakcji systemu (dokładnie w ten sam sposób co przeładowywanie IE w trakcie startu Windowsów, ale pod pełną i intuicyjną kontrolą użytkownika).

    Od wirtualnych desktopów się odzwyczaiłem do tego stopnia, że Spaces (które pojawiło się w 10.5) nie używałem nawet 5 minut. Natomiast warte polecenia jest Cmd-H, które chowa wszystkie okna bierzącej aplikacji (coś jak minimalizacja, ale nie zaśmieca doku).

    [1] http://www.manytricks.com/witch/

    Polubienie

  12. Użytkownicy KDE mogą mieć problem z OS X bo ten bardziej Gnome przypomina. Swoją drogą KDE… ot zagadka dla mnie zawsze to była, Windows ma lepsze GUI a przecież ma nie za dobre.

    Polubienie

  13. @takieGadanie: Aj, tam nawet nie ma przyciągania okien do krawędzi innych okien i ekranu (chyba, że Viście/W7 coś się zmieniło), o wirtualnych pulpitach nie wspominając. Szału nie ma, dla mnie to nadal niewygodne jest ;p

    Polubienie

  14. @takieGadanie: Jak nie istnieje to wcale się nie dziwię, że się tego nie używa. Byłoby to fizyczną niemożliwością ;] Ale są takie rozwiązania, których obecność i poznanie znacząco ułatwia pracę. Chociażby możliwość sensownego poukładania okien na pulpicie i ekranach wirtualnych. W połączeniu ze skrótami klawiaturowymi zdecydowanie zwiększa to efektywność pracy.

    Polubienie

  15. @takieGadanie: Też nie używam, bo nie mam. Ale szczerze się zastanawiałem nad zakupieniem programu który to dodaje za marne kilkadziesiąt pln… Stwierdziłem jednak, że wolę sobie ręcznie poustawiać okna i już ich nigdy więcej nie ruszać. Było nie było – dwa kroki w tył względem KDE.

    Polubienie

  16. @Zal: nie no, ja w domu mam i XP i KDE na Debianie. Ale w robocie działamy na w7 (i tam gdzie się dało używam skrótów klawiat.), a po robocie to w domu już za długo się nie chce siedzieć przy kompie. Całkiem możliwe, że gdyby przyszło mi te 8h w pracy robić na czymś innym doceniłbym kilka dodatkowych funkcjonalnośći. Ale póki co nie potrafię sobie wyobrazić np. w czym miałoby mi pomóc przyciąganie okien.

    Polubienie

  17. @jpc: Chodzi mi, że klikając na ikonę nie można odpalić więcej niż jednego okna, co jest porażką w przypadku terminali i menadżera plików.

    Poza tym brak Quakowego terminala.

    No i kolejna porażka to nie odgraniczona możliwość przypisania skrótów klawiszowych. Konia za możliwość otworzenia nowego okna Terminala po naciśnięciu jakiejś tam kombinacji klawiszy.

    Swoją drogą Dolphin zbliża się do poziomu doskonałości jeżeli chodzi o graficznych menadżerów plików. Obecnie brakuje mu porządnego zmieniania wielu nazw plików na raz.

    Polubienie

  18. Wawrzek:
    1. Cmd-N i Cmd-T się nie nadają?
    2. Visor? [1]
    3. FastScripts Lite albo nowe wbudowane Services w Snow Leopardzie. U mnie Cmd-T otwiera nowy Terminal w katalogu wydłubanym z ostatnio używanego okienka Findera.

    Polubienie

  19. @jpc:
    Ad 1. – raczej nie działają z np. Firefoksem i każdym programem, który jest terminalem. Do tej niedogodności już się przyzwyczaiłem.

    Ad 2. Visor wygląda ciekawie, ale z tego co czytałem ‚zawłaszcza’ sobie Terminal.

    Ad3. No może jest powód przesiąść się na Snow Leoparda. Wszystko powinno działać chyba już normalnie (to tak apropos bezbolesny przesiadek 😉

    Polubienie

  20. Wawrzek:
    1. Nie rozumiem… U mnie działa i w Firefox i w Terminalu (i w Safari i w MacVimie i wszędzie indziej)…
    2. Może być, że trochę. 😉 Nie używam.
    3. U mnie FastScripts Lite wydaje się działać sprawniej niż nowe services. Prócz SIMBL i Keywurla (które są kompletnie niewspierane) wszystko mi chodziło ładnie po zmianie na SL. No, jeszcze musiałem zmienić skrót od QuickSilvera (double-fn na ctrl-space), ale on już wcześniej chodził erratycznie. Za to przybyło mi miejsca na dysku. 😉

    Polubienie

  21. jpc: No byłoby, ale ja chciałbym mieć kombinację klawisz otwierających mi terminal zawsze i wszędzie. Bo teraz muszę znaleźć ikonę Terminala kliknąć prawym przyciskiem i wybrać, którąś tam opcję.

    No i największy idiotyzm, jeden wspólny Toolbar dla wszystkich aplikacji. Może na 12 calowym monitorze to ok, ale ile czasu się traci gdy się ma dwa monitory i to takie nie znowu duży 15” laptopa i 21” dodatkowy.

    Polubienie

  22. Wawrzek: Kliknij lewym i daj Cmd-N albo w ogóle nie klikaj, tylko przeCmd-Tabuj.

    Menubar jest u mnie rzadko używany, bo wolę skróty klawiszowe (choć to właśnie z menu można się o nich dowiedzieć).

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s