Mróz a konserwatywny liberalizm.

Nie, nie będzie tym razem o globalnym ociepleniu 🙂

Zauważyłem dużo podobieństw między temperaturami mocno poniżej zera, a ustrojem koliberalnym. Na pierwszy rzut oka sytuacja w obu przypadkach wygląda srogo, ale jeśli w obu przypadkach dysponujemy odzieżą ochronną lub grubą odzieżą zasad, nic nam się nie może stać, bo i jak? Obie sytuacje dość mocno hartują, wykańczając przy okazji patologiczne sytuacje typu panoszące się i niedobite zarazki grypy przy okołozerowych temperaturach, a w ustrojach nowożytnych… dobra, nie będę pisał, co jest ekwiwalentem, aż tak komciów spragniony nie jestem 🙂 Obie sytuacje dość skutecznie eliminują podnoszoną przez starszych kwestię pokazywania się młodzieży w miejscach publicznych w strojach niedbałych i niekompletnych. W obu sytuacjach nie ma [zasadniczo…] miejsca na jałowe dyskusje, co na siebie włożyć – trzeba ubrać się stosownie do panujących warunków; można ubrać się inaczej, ale wtedy sam jesteś sobie winien. I tak dalej, i tym podobne.

3 thoughts on “Mróz a konserwatywny liberalizm.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s