Doniesienia z frontu walki na poziomie kostek.

Niedawno przebrzmiała w zasadzie sprawa magisterki Zyzaka, a tu Hartman dobiera się do doktoratu o. Rydzyka. Fakt, że akurat ów prof. Hartman jest, jak donoszą szpiedzy cesarza, jednym z „ponownych” założycieli zdelegalizowanej przez prezydenta Mościckiego ustawą z 1938 r. loży B’nai B’rith, może – a jakże – oznaczać wszystko albo nic. Chociaż biorąc pod uwagę samą owego prof. Hartmana drogę przez mękę z własną magisterką [ten link czytamy BARDZO selektywnie, o czym z góry ostrzegam – w zasadzie można skupić się tylko na nazwiskach] – sugestie zdają się zmierzać w jednym kierunku. Co oczywiście w dalszym ciągu może oznaczać wszystko albo nic.

17 myśli w temacie “Doniesienia z frontu walki na poziomie kostek.

  1. W sumie niewiele wiem o sprawie, ale w Tłok FM gadali, że problem polega na tym, że Rydzyk pisał o sobie.

    Well. Nie czytałem. Myślę, że są bardziej krzepiące lektury 😉

    Polubienie

  2. Po przeczytaniu tytułu na Bibule nie mogłem się powstrzymać od śmiechu. Oto, co sobie przypomniałem – utwór „Dymać orła białego”. Oni tak zawsze?

    Swoją drogą – jeden drugiego wart. Magisterki na KUL-u 😀

    PS. Właśnie przejrzałem komentarze pod drugą podlinkowaną wypowiedzią. Polecam, drugi raz się dziś zaśmiałem.

    Polubienie

  3. @Void: a Muniek Staszczyk magisterkę pisał o T’Love. ICMPTZ? 🙂

    @Zal: nie no, bez jaj, abstrahując od Twoich poglądów to przecież KUL poza Wydziałem Teologicznym ma wengi wengi innych, również ścisłych…

    Polubienie

  4. @torero: i puścili mu to?

    Co do doktoryzowania się – Wikipedia prawi: „Dysertacja doktorska powinna stanowić oryginalne rozwiązanie problemu naukowego lub artystycznego (…)”. Ciekawym, jaki problem (zakładam) naukowy rozwiązał ojciec T. 🙂

    Co do KULu, zgadzam się. To, że uczelnia ma w nazwie ‚katolicki’, nie dyskredytuje jej pod kątem jakości kształcenia.

    Polubienie

  5. @tdudkowski: Rozumiem, że Ty oczywiście przeczytałeś całą dysertację, jako wybitny teolog [czy co to jest za dyscyplina naukowa] oceniasz ją niżej zera i to daje Ci moralny mandat do wycieczek osobistych?

    Rozumiem, że istnienia możliwości, które sugeruję we wpisie [tylko sugeruję ich istnienie, bo oczywiście w przeciwieństwie do Ciebie nie pojadłem w tej sprawie wszystkich rozumów], nie dopuszczasz w ogóle do świadomości, bo to nie wypada i jest takie obskurne, więc Z DEFINICJI nie mogą one mieć miejsca?

    Cztery nogi – dobrze, dwie nogi – źle!! Be, beee, beeeee…

    Zresztą… piszesz na swoje konto, Twój wybór, Twoja sprawa. Sugeruję tylko, żebyś przestał gloryfikować naukę w ogólności i logikę w szczególności, bo tylko się błaźnisz.

    Polubienie

  6. @Torero: nie wlewalbym tyle jadu zaczynajac od slowa „rozumiem”, bo zaczynajac od klamstwa do niczego sensownego sie nie dotrze. Wymogiem pracy doktorskiej jest jej oryginalnosc, podczas gdy praca magisterska jest tylko synteza. Rozrozniasz?
    Ty oczywiscie tylko sugerujesz, ze „zydowska, masonska organizacja” chce zniszczyc polskiego, swietego Rydzyka. Ja sugeruje, ze to w stylu Der Sturmera.

    Polubienie

  7. @torero: Oczywiście, że są tam normalne kierunki i zapewne ich forma nie różni się zbytnio od ich odpowiedników na innych uczelniach. Ale wiesz dobrze, że krytyki ichnich kierunków teologicznych nie byłbym w stanie sobie odmówić, prawda?

    Wszelkie złe słowo kieruję właśnie pod tym adresem ;]

    Polubienie

  8. @tdudkowski: mgr, miło mi. Pracę, wystaw sobie, pisałem nawet bez ^C^V ani nie nabyłem jej na bazarze. I z uporem godnym lepszej sprawy spytam: CO KONKRETNIE daje Ci podstawy sądzić, że owa praca nie spełnia wymogu oryginalności? Może jest tam opis nowatorskich metod katechetycznych, może cos innego? Ja NIE WIEM, a Ty?

    Tak w ogóle to paskudne z Was offtopery [w tym miejscu serdecznie machamy łapą do Zala :P], bo komcie zdryfowały nt. samego doktoratu Rydzykowego, miast skupić się na innej rzeczy, o której pisałem.

    I to jest następny mój zarzut. Nawiązujesz do Stummera, bo tak, bo „Bibuła”. OK, ustalmy więc fakty BEZ NIEJ.
    1. http://pl.wikipedia.org/wiki/B%27naiB%27rith%28Polska%29 – B.B. została rozwiązana przez Mościckiego w ramach walki z masonerią, obecnie reaktywowana, ma w nazwie „loża”.
    2. http://www.tvn24.pl/-1,1630764,0,1,zamieszanie-z-doktoratem-o-rydzyka-czy-mogl-pisac-o-sobie,wiadomosc.html – Hartman protestuje przeciw doktoratowi.
    3. http://industrial.salon24.pl/136379,prof-jan-hartman-fakty-i-mity Hartman sam deklaruje przynależność do B.B. Tamże opisuje historię ze swoją pracą magisterską potwierdzając, iż jeden z profesorów ocenił ją na dwóję.
    4. Jakie są efekty merdialne „działań antydefamacyjnych” w obronie Polski, które, przynajmniej werbalnie, uprawia B.B – widac gołym okiem, wystarczy włączyć tv.

    Nie, nie twierdzę, że „żydowska, masońska organizacja chce zniszczyć świętego ojca Rydzyka”. Posklejałem jedynie zuzammen do kupy fakty świadczące o tym, że człowiek:
    a) należący do organizacji żydowskiej,
    b) mającej w nazwie „loża” i będącej w przeszłości delegalizowaną na mocy ustawy antymasońskiej,
    c) sam mający problemy ze swoją własną pracą magisterską,
    d) zleca sprawdzenie doktoratu kogoś, kogo – słusznie lub niesłusznie – uważa się w niezerowej części populacji, słusznie bądź niesłusznie, za obrońcę polskości i patriotyzmu.

    Nigdzie nie pisałem śladu sugestii, jakobym był rydzykofilem. W kwestii jego osoby nie mam po prostu zdania, więc staram się nie wypowiadać.

    Notabene zarzut o tym, że „teologii apostolstwa” nie ma jako dziedziny, z której można się doktoryzować, jest po prostu głupi – doktoryzować można się po prostu z teologii (http://www.kul.lublin.pl/art_50.html). „Another brick in the wall”.

    Wychodzi na to, że cała moja „wina” w Twoich oczach polega na tym, że zacytowałem „Bibułę”, która to wszystko zebrała do kupy i opatrzyła własną interpretacją. Trudno. Ale choć dla mnie są to w dalszym ciągu poszlaki i nic więcej, niewypowiedziana teoria ma moc objaśniającą i zgadza się ze znanymi – przynajmniej mi – faktami. Żadne z powyższych nie jest ani moją nadinterpretacją, ani afaik przeinaczeniem.

    Sapienti sat. Jeśli jakikolwiek z powyższych punktów włącza u Ciebie bezwarunkowy odruch grzania w polemice z rury „śmieszności”, „antysemityzmu” czy Matka Ziemia wie, czego jeszcze – ani w tym moja zasługa, ani wina, ani mój problem.

    Polubienie

  9. Nie twierdzisz, ale z calkowita powaga zacytowales stronke, ktora tak twierdzi, co wiecej ta powage podpierasz w komentarzach. Uwazasz tak opisany stan rzeczy za calkiem prawdopodobny, ba byc moze bardziej prawdopodobny od innych skoro piszesz o tym – wszak nie o wszystkich przypuszczeniach pisuje sie na blogach.

    Czyli wredna zydowska organizacja znowu knuje przeciwko polskosci – oczywiscie teg onie napisales itd i bedziesz sie od takigo tweirdzenia wykrecal jednak nie odcinajac sie od niego. Taka poldziewica.

    Hartman oczywiscie nie moze miec motywu osobistego. Skoro jest Zydem na pewno dziala na polecenia miedzynarodowego zydostwa. Skoro nalezy do organizacji zydowskiej z cala pewnoscia wszystko co robi wynika z rozkazow jakie otrzymuje od Medrcow Syjonu. Tak oto z kazdym czynem Hartmana Zydzi zamachuja sie na polskosc i obsrywaja okopy sw Trojcy. Co wiecej zawsze tak robili. Zydzi zawsze, Zydzi masoni i Zyd Hartman.

    Zeby latwiej Ci bylo zrozumiec. Rownie dobrze mozna pisac o Rydzyku per „pedofil” wszak jest ksiedzem. Jako ksiadz nalezy przeciez do organizacji Kosiola Rz-k i jest zwiazany dyscyplina. To fakt pierwszy. Drugi jest taki, ze przeciez znamy wykroczenia Kosciola w dziedzinie wykorzystywania dzieci, oraz wiemy jak te przestepstwa ukrywal i przestepcow chronil. A wiadomo „kazdy pijak to zlodziej” itd. Ja nie sugeruje tego wcale, po prostu poskladalem powszechnie dostepne informacje. Jesli ktorykolwiek z powyzszych punktow wlacza u Ciebie bezwarunkowy odruch grzania w polemice z rury „smiesznosci”, „antykatolicyzmu”, czy Duch Sw wie czego jeszcze – ani w tym moja zasluga, ani wina, ani moj problem.

    Polubienie

  10. Nie twierdzisz, ale z calkowita powaga zacytowales stronke, ktora tak twierdzi, co wiecej ta powage podpierasz w komentarzach. Uwazasz tak opisany stan rzeczy za calkiem prawdopodobny, ba byc moze bardziej prawdopodobny od innych skoro piszesz o tym – wszak nie o wszystkich przypuszczeniach pisuje sie na blogach.

    Prawdopodobny, Prawdopodobny bardziej. I tyle.

    Czyli wredna zydowska organizacja znowu knuje przeciwko polskosci – oczywiscie teg onie napisales itd i bedziesz sie od takigo tweirdzenia wykrecal jednak nie odcinajac sie od niego.

    Dużo względów przemawia za tym, że przeciwko Rydzykowi. Na ile uznajemy Rydzyka za „reprezentanta” polskości, to już zupełnie inna sprawa, YMMV. A jeśli dalej upierasz się przy takim rozumieniu mojej notki – pokaż proszę palcem, gdzie tak napisałem.

    Przy okazji:
    http://skocz.pl/hartman1 Świstak siedzi i zawija w sreberka. Strona Ambasady USA podaje, że ambasador USA w Polsce spotkał się z założycielami BB w sprawie Radia Maryja i TV Trwam. Ty twierdzisz, że to paranoja i ogólnie niemożliwe. Twoje prawo.

    Polubienie

  11. A, i jeszcze jedno – wracając do początku notki. Zostawmy na boku Rydzyka. Czy uważasz również, że sprawa ze sprawdzaniem magisterki Zyzakowi była czystą nadinterpretacją – ot, osoby ze świecznika postanowiły nagle sprawdzić przypadkową pracę jakiegoś magistra, a to, że okazał się nim autor książki o Wałęsie, to czysty zbieg okoliczności?

    Jeśli tak – to nie mam więcej pytań. Jeśli nie – na jakiej podstawie w takim razie w podobnych przypadkach NIE dopuszczasz do siebie myśli o możliwości drugiego dna w podobnej w gruncie rzeczy sprawie?

    Polubienie

  12. Żydowscy historycy żyjący w Niemczech w drugiej połowie XIX wieku. To był okres kształtowania się nowoczesnych nacjonalizmów w Europie. Mieszkańcy Starego Kontynentu zaczęli wtedy myśleć kategoriami wspólnot etnicznych. Rodziły się narody: niemiecki, polski, francuski. Żydowscy historycy w Niemczech byli ludźmi swoich czasów i działali pod wpływem dominujących w nich prądów. Wzorowali się na nacjonalistach państw europejskich, głównie Niemcach, i w taki sposób powstał syjonizm, a wraz z nim naród żydowski.

    No właśnie, te narody też zostały „wymyślone”. Nie mówiąc już o takich jak Słowacy czy Białorusini. Nie wiem tylko, dlaczego miałoby to być jakąś sensacją, przecież jest rzeczą dość oczywistą, że przed XIX wiekiem w ogóle nie da się mówić o narodach w dzisiejszym sensie tego słowa.

    Rzymianie wcale nie wypędzili Żydów z Palestyny, a Żydzi wcale nie przybyli do Europy. System kar, jaki Rzymianie stosowali wobec ujarzmionych nacji, nie przewidywał masowych wysiedleń. Wyrzucenie całego narodu z jego ziemi to bardzo skomplikowana operacja, której wykonanie stało się możliwe dopiero w XX wieku wraz z rozwojem niezbędnej infrastruktury, np. linii kolejowych. Nawet Trzecia Rzesza miała spore problemy z takimi operacjami, a co dopiero Imperium Rzymskie. Rzymianie byli oczywiście brutalni. Mogli zabić wielu ludzi, spalić miasto, ale nie wypędzali całych narodów.

    Nie znam dobrze tematu wypędzenia Żydów z Palestyny, więc nie będę mówił, że na pewno miało miejsce, ale jest zupełną bzdurą, że w starożytności taka operacja stała się możliwa dopiero w XX wieku. Masowe deportacje stosowali np. już Asyryjczycy, na długo przed Rzymianami.

    Tak, ale wszyscy ci ludzie nie są wcale potomkami wypędzonych Żydów z Palestyny. Mało tego, w sensie etnicznym wcale nie są Żydami. To przedstawiciele rozmaitych innych ludów i narodów, których przodkowie przed wiekami nawrócili się na religię judaistyczną. Żydzi znaleźli się na całym świecie nie dzięki jakiejś mitycznej wędrówce ludów, tylko dzięki masowemu nawracaniu! Bycie Żydem w Europie czy Afryce nie miało nic wspólnego z narodowością. Żydami byli po prostu wyznawcy judaizmu.

    Tak, ale wszyscy ci ludzie nie są wcale potomkami wypędzonych Żydów z Palestyny. Mało tego, w sensie etnicznym wcale nie są Żydami. To przedstawiciele rozmaitych innych ludów i narodów, których przodkowie przed wiekami nawrócili się na religię judaistyczną. Żydzi znaleźli się na całym świecie nie dzięki jakiejś mitycznej wędrówce ludów, tylko dzięki masowemu nawracaniu! Bycie Żydem w Europie czy Afryce nie miało nic wspólnego z narodowością. Żydami byli po prostu wyznawcy judaizmu.

    Tu też głupota, bo to nie „krew” decyduje o przynależności do danego etnosu/narodu. Żydzi w Europie mieli własną, odrębną religię, własną kulturę, własny język (języki), żyli w zamkniętych społecznościach, ich życie regulowało osobne prawo… Najpóźniej w XIX wieku zyskali wspólną tradycję historyczną – choćby to był i mit, to i co z tego? Każdy naród ma swoje mity dotyczące swojej historii, zwłaszcza tej najdawniejszej.

    Całości komentował nie będę, nie czuję się kompetentny.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s